Świadek wypadku w Puszczykowie: Chciałam podejść i powiedzieć "zaraz nadjeżdża pociąg". Nie zdążyłam

W środę na przejeździe kolejowym w Puszczykowie doszło do zderzenia pociągu z karetką. Zginęły dwie osoby, a trzecia walczy o życie. Pani Alicja, która była świadkiem tragicznego wypadku podzieliła się swoimi emocjami - list został opublikowany za pośrednictwem Facebooka.
Zobacz wideo

Na Facebooku strony "Ratownictwo medyczne - łączy nas wspólna pasja", skupiającej ratowników medycznych z całej Polski, pojawił się niedawno wpis, dotyczący wypadku, do którego doszło 3 kwietnia w Puszczykowie. Jeden ze świadków zdarzenia, pani Alicja, postanowiła opisać jak wypadek wyglądał z jej perspektywy.

Puszczykowo. Świadek wypadku na przejeździe kolejowym. Chciałam podejść i powiedzieć "zaraz nadjeżdża pociąg". Nie zdążyłam

Tego dnia kobieta i jej znajomy czekali na pociąg do Poznania. Świadkowie z niepokojem obserwowali manewry karetki, która w pewnym momencie utknęła na torach: "Myślałam najpierw, że to interwencja na przejeździe, potem, że to zasłabnięcie kierowcy... Chciałam podejść i powiedzieć: zaraz nadjeżdża pociąg, uważaj(cie), odejdźcie. Nie zdążyłam...". Pociąg InterCity z dużą prędkością uderzył w karetkę, która stała między zamkniętymi szlabanami przejazdu.

Pani Alicja wraz z innymi podeszli do samochodu, w którym znaleźli przytomnego kierowcę ambulansu: "(...) jeszcze w tym pyle i latających elementach samochodu, minęłam leżący but... Usłyszałam jęk człowieka". Kobieta zadzwoniła po pomoc prosząc o przyjazd karetki i straży pożarnej. Zwróciła też uwagę na niestosowne zachowania innych świadków, którzy wydali już werdykt - większość osób założyła, że poszkodowany nie przeżyje tak ciężkiego wypadku: "Poprosiłam osoby stojące nad tym jęczącym z bólu człowiekiem i wypowiadające werdykty, żeby odsunęły się i nie demotywowały tego człowieka w walce o życie...". List napisany przez świadka kończy się także apelem o udzielenie pomocy wszystkim, którzy nie mogą otrząsnąć się po tej tragedii.

Na stronie zrzutka.pl zorganizowano zbiórkę pieniędzy dla rodzin rodzin lekarza i dwóch ratowników, którzy zostali poszkodowani w tym wypadku. 

Więcej o: