Prezes NIK zapowiada raport na temat SOR-ów: "W tym temacie zmierzamy do katastrofy"

Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski zapowiada dwa raporty NIK, które zajmą się kontrolą SOR-ów i opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży. "W tym temacie zmierzamy do katastrofy".
Zobacz wideo

W rozmowie z gazetą "Fakt" prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski przyznał, że polska służba zdrowia wypada słabo w porównaniu do statystyk państw Unii Europejskiej. Szpitale w Polsce porównywane są do takich krajów jak Albania, Bułgaria czy Rumunia.

Prezes NIK o polskiej służbie zdrowia - "Zmierzamy do katastrofy"

Głównym powodem tak słabego wyniku są zdecydowanie niższe nakłady z budżetu państwa na służbę zdrowia: "Po pierwsze, musimy postawić na służbę zdrowia jako priorytet w finansach państwa. (...) Kontrole NIK pokazały, że pieniądze skierowane do organizacji proobronnych nie są wydawane prawidłowo. Musieliśmy skierować zawiadomienia do prokuratury. Na to lekką ręką wydawane są pieniądze - zamiast na opiekę medyczną". 

W związku z tym prezes NIK zapowiedział dwie kontrole, które zostaną przeprowadzone przez tę instytucję jeszcze w 2019 roku. Raporty obejmą kontrolę systemu ratownictwa medycznego (jedną trzecią oddziałów w pięciu województwach) oraz psychiatrii dla dzieci i młodzieży. Według Kwiatkowskiego sytuacja w tych dwóch obszarach służby zdrowia jest najgorsza - "W tym temacie zmierzamy do katastrofy". Na decyzję prezesa wpłynęły także ostatnie wydarzenia: śmierci pacjenta na SORze w Sosnowcu, zwlekanie z badaniami u pacjentki, która do szpitala w Zawierciu trafiła z objawami udaru czy długie kolejki pacjentów na dziecięce oddziały psychiatryczne

Kolejnym czynnikiem, który plasuje polską służbę zdrowia tak nisko w rankingach są długie kolejki pacjentów oczekujących na wizytę do lekarza lub specjalistyczne zabiegi. Prezes NIK wskazuje także na malejącą liczbę lekarzy, którzy coraz częściej wybierają oferty pracy z zagranicznych placówek. Luki w polskiej kadrze medycznej nie zapełnili też lekarze ze wschodu. Ponadto średnia wieku lekarzy i pielęgniarek zajmujących się leczeniem dzieci i młodzieży to ponad 50 lat. Statystyki te nie są optymistyczne, a "problem kadry medycznej musimy rozwiązać sami. Nikt nam z odsieczą nie przyjdzie".

29 marca prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podpisał zarządzenia dotyczące zwiększenia wydatków na ambulatoryjną opiekę medyczną czy leczenie szpitalne. Obejmują one zwłaszcza zwiększenie przyjęć pacjentów na badania tomografem komputerowym, rezonansem magnetycznym oraz leczenie usunięcia zaćmy. Ponad 350 milionów złotych ma trafić do szpitali I i II stopnia systemu sieci szpitali.