Palenie książek w Gdańsku. Są doniesienia do prokuratury na księdza, duchowny dostał też mandat

Ksiądz z Gdańska, o którym głośno zrobiło się w związku z paleniem książek przed kościołem, może mieć problemy. Dwie organizacje złożyły zawiadomienia do prokuratury na "ognisko", jakie rozpalono w ostatni weekend. Ksiądz miał natomiast sam zgłosić się do straży miejskiej i przyznać się do popełnienia wykroczenia. Duchowny został ukarany mandatem.
Zobacz wideo

O akcji z gdańskiego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej słyszała już chyba cała Polska. W ramach rekolekcji palono tam książki, ale też afrykańskie maski czy parasolkę z Hello Kitty. Wszystko trafiło do sieci za sprawą Fundacji SMS z Nieba, natomiast zyskało trochę ogólnoświatowego rozgłosu dzięki temu, że akcję odnotowało BBC.

Teraz, jak się okazuje, ksiądz odpowiedzialny za słynny "happening" może mieć dodatkowe kłopoty. Dwie organizacje: Stowarzyszenie Rybnicki Alarm Smogowy i Fundacja Jarosława Pilca dla Czystego Powietrza złożyły zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Chodzi o art. 183. Kodeksu Karnego, dotyczącego nieodpowiedniego postępowania z odpadami:

Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady lub substancje w takich warunkach, lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób, lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym, lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5

Palenie książek w Gdańsku. "Dokonano nielegalnego spalenia odpadów"

Zdzisław Kuczma, przedstawiciel Stowarzyszenia Rybnickiego Alarmu Smogowego, wskazuje w zawiadomieniu, które otrzymała Gazeta.pl, że w Gdańsku spalano m.in. plastik czy książki z kolorowymi okładkami, a palenie takich odpadów jest źródłem chemicznych substancji.

Miejsce, gdzie spalane były odpady, znajduje się w rejonie zabudowy budynkami wielorodzinnymi (tak wynika ze zdjęć ze stron Fundacji SMS Z NIEBA), a trujące spaliny wdychały m.in. dzieci

- zaznacza w zawiadomieniu.

Z kolei Fundacja Jarosława Plica dla Czystego Powietrza już na wstępie zawiadomienia do gdańskiej prokuratury wskazuje, że 31 marca tego roku p. Rafał Jaroszewicz i "inni niezidentyfikowani sprawcy":

Dokonali nielegalnego spalenia odpadów - termicznego przetworzenia książek i tworzyw sztucznych - maska, parasolka, inne przedmioty - zanieczyszczając powietrze i sprowadzając zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi

Mandat dla księdza. Sam zgłosił się na posterunek straży miejskiej

Jak poinformował we wtorek Straż Miejska z Gdańska, ksiądz, który palił książki przy gdańskim kościele, złożył już wyjaśnienia i przyznał się do winy. Został ukarany mandatem za popełnienie wykroczenia (art. 191 ustawy o odpadach).

Portal trojmiasto.pl informuje, że ksiądz sam zgłosił się do straży miejskiej. Nie podano jednak oficjalnie, na jaką kwotę ukarano księdza - według przepisów jest to od 20 do 500 zł grzywny.

Zobacz wideo
Więcej o: