Strażacy nie dostali pieniędzy za ochronę COP24 w Katowicach, chcą pozwać miasto. "Chodzi o zasady"

Strażacy ochotnicy z Katowic chcą pójść do sądu z urzędem miasta, bo twierdzą, że magistrat nie chce im zapłacić za działania w trakcie Szczytu Klimatycznego COP24. Miasto przekonuje z kolei, że nie było potrzeby wyjeżdżania do akcji ratunkowej, a za dziewięciodniowe stacjonowanie w remizie ekwiwalent pieniężny nie przysługuje.

W grudniu ubiegłego roku w Katowicach odbył się międzynarodowy Szczyt Klimatyczny COP24, w którym wzięło udział ponad 60 delegacji z całego świata. Grupa kilkunastu strażaków ochotników z Katowic, którzy brali udział w zabezpieczaniu wydarzenia w ramach tzw. akcji "Droga", nie dostała ekwiwalentu za swoją pracę - poinformował lokalny serwis infokatowice.pl

Katowice. Strażacy chcą iść do sądu, bo nie dostali pieniędzy za zabezpieczanie COP24

Strażacy ochotnicy zapowiadają, że pozwą katowicki urząd miasta za niewypłacenie im pieniędzy za służbę, w ramach której przez dziewięć dni stacjonowali w remizie od godziny 7 do 4, w nieustannej gotowości do wyjazdu na akcję, a na czas szczytu musieli wziąć urlopy.

Jak wskazują strażacy, podczas COP24 wyjeżdżali m.in. do interwencji podczas dachowania radiowozu, który eskortował delegację MSZ. Po zakończeniu szczytu klimatycznego okazało się jednak, że nie otrzymają ekwiwalentu w wysokości od 1 do 1,3 tysiąca złotych, choć wcześniej im to obiecano. Urząd miasta stoi na stanowisku, że nie ma podstaw prawnych do wypłaty pieniędzy ochotnikom i powołuje się na ustawę o ochronie przeciwpożarowej.

- Samo pozostawanie w gotowości do działania pozostaje poza granicami definicji udziału w działaniu ratowniczym, jaką ustawodawca przyjął treścią art. 2 pkt 2 ustawy - wskazuje rzeczniczka katowickiego urzędu Ewa Lipka w rozmowie z infokatowice.pl.

Z taką interpretacją przepisów nie zgadzają się strażacy, którzy wskazują, że zgodnie z ustawą przeciwpożarową prawo strażaka ochotnika do otrzymania ekwiwalentu nie ogranicza się wyłącznie do wyjazdów do pożarów i obejmuje także inne działania, które mają na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska - a takie podczas ochrony COP24 były podejmowane.

"Chodzi o zachowanie zasad"

 - To spór prawny, który miasto powinno przegrać z kretesem, jeżeli strażacy zdecydują się na pójście do sądu – mówi w rozmowie z Gazeta.pl katowicki radny Koalicji Obywatelskiej Dawid Durał, który wstawił się za strażakami podczas sesji rady miasta, a prywatnie sam jest strażakiem ochotnikiem i synem prezesa Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Katowicach.

Zgodnie z ustawą podstawą wypłaty ekwiwalentu dla strażaków-ochotników są meldunki, które w tym przypadku zostały sporządzone. W sąsiednich gminach strażacy zabezpieczający Szczyt Klimatyczny w ramach akcji ‘Droga' dostali stosowne wynagrodzenie

- dodaje.

Katowicki urząd miasta chce zrekompensować strażakom brak wypłaty ekwiwalentu w inny sposób - poprzez przyznanie im nagród finansowych za zaangażowanie w zabezpieczaniu szczytu. Strażacy nie zgadzają się na takie rozwiązanie i twierdzą, że zwiększenie budżetu na nagrody to odrębna kwestia, o którą wnioskowali już od dawna. - Chłopaki są gotowi na mediacje, ale chodzi im o zachowanie zasad - kwituje Durał.

Dziś Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. W Polsce osoby ze spektrum zaburzeń autyzmu wspiera Fundacja JiM. Dzisiaj wspólnie z AXN zachęcamy do wspierania zbiórki fundacji na rzecz pomocy osobom ze spektrum autyzmu oraz budowanie świadomości i tolerancji wśród Polaków. Ty też możesz pomóc, szczegóły znajdziesz tutaj.

Więcej o:
Komentarze (8)
Strażacy nie dostali pieniędzy za ochronę COP24 w Katowicach, chcą pozwać miasto. "Chodzi o zasady"
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 19 razy 19

    A za Bóg Zapłać nie łaska , nierząd ma na rozdawanie a na wypłaty nie ma

  • fakiba

    Oceniono 15 razy 13

    No i waśnie mają to potraktować jako zaszczyt i morda w kubeł

  • wolak007

    Oceniono 13 razy 11

    To już dzbanowe prawackie standardy dotarły do Katowic? Wstyd. A strażakom pozostanie tylko sąd, parafrazując klasyka...

  • jottsp

    Oceniono 9 razy 9

    metoda rozliczania " na Prezesa" idzie w Polske

  • rabbitt

    Oceniono 4 razy 4

    A za udziały w pielgrzymkach i innych imprezach kościelnych też żądają kasy ?

  • aktyntasza

    Oceniono 6 razy 4

    niech idą na L4 tak jak policjańci

  • Oceniono 1 raz 1

    Po znajomości prezes załatwi, że woda zgromadzona w zbiornikach samochodów strażackich będzie poświęcona, pożal się jej będzie panicznie bał i sprzedać można po 150 zł za pół litra

  • lacrimal

    Oceniono 2 razy 0

    Katowice i wszystko jasne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX