Łódź: Dwuletni chłopiec wypadł z okna na szóstym piętrze. Matka spała, ojciec był w łazience

Dwuletnie dziecko wypadło przez okno na ul. Boya-Żeleńskiego w Łodzi. Pomimo reanimacji, nie udało się go uratować. Chłopiec zmarł w szpitalu. Śledczy badają okoliczności zdarzenia.
Zobacz wideo

Do tragedii doszło w sobotę 23 marca na ulicy Boya-Żeleńskiego w dzielnicy Bałuty w Łodzi. W godzinach przedpołudniowych lokalna policja otrzymała zgłoszenie o tym, że z okna wieżowca wypadło małe dziecko. Funkcjonariusze policji dotarli na miejsce sześć minut po odebraniu zgłoszenia. Od razu przystąpili do reanimacji. Kiedy pogotowie ratunkowe przejmowało chłopca, ten był nieprzytomny. Dziecko zmarło w szpitalu - informuje TVN 24.

Dwuletni chłopiec wypadł z okna. Policja bada okoliczności zdarzenia

Dwuletni chłopiec wypadł z szóstego piętra wieżowca. Funkcjonariusze ustalili, że w momencie, w którym doszło do wypadku, matka chłopca spała, ponieważ odsypiała nocną zmianę, a jego ojciec był w łazience. Jak podaje Polsat News, oboje byli trzeźwi. Śledczy będą ustalać m.in. czy okno było otwarte i w jaki sposób chłopiec przez nie wypadł. 

Więcej o:
Komentarze (29)
Łódź: Dwuletni chłopiec wypadł z okna na szóstym piętrze. Matka spała, ojciec był w łazience
Zaloguj się
  • firewalk

    Oceniono 3 razy -3

    wina rodzicow , powinni miec dom z ogrodem i miekki angielski trawnik pod oknem. A juz fakt ze byli trzeźwi obciaza ich w dwujnasób. Musieli to zaplanowac i celowo nie chlali jak mieli to w zwyczaju od lat.

  • aga7777

    Oceniono 2 razy 2

    po tym jak moje dwuletnie wtedy dzieci,nauczyły się otwierać drzwi na taras,zakupiłam klamki z blokadą na kluczyk,teraz mają sześć i długo nie zrezygnuję z takiej formy zabezpieczen okien.Dzieci ogólnie spuscic z oczu nie można,stosowałam kojce bramki na schody,a i tak człowiek nie przewidzi niektórych sytuacji.

  • kat_ja1

    Oceniono 8 razy -2

    Przkre i wspołczuję rodzicom, ale to już kolejny raz, kiedy małe dziecko wypada przez okno. I nie ma dla mnie tłumaczenia, że nie da się dziecka upilnować. Upilnować na 100% się nie da, ale trzeba mieć na tyle rozsądku, żeby przewidzieć pewne sytuacje. Ja małe dziecko, kiedy nie miałam z kim zostawić, bralam ze sobą wszędzie, także do toalety. Stawiałam w chodzik i stało przy mnie. Dwulatek to na tyle małe dziecko, że nie trzeba mu pewnych rzeczy tłumaczyć, czy się wstydzić, a można go mieć na oku. Jeśli matka spała, to ojciec powinien mieć oczy dookoła głowy. Taka jest rola rodzica. Tyle. P.S. Ci wszyscy obrońcy rodziców, którzy nie upilnowali swoich dzieci, to chyba sami się zbytnio swoimi dziećmi nie przejmują, twierdząc, że nie da się upilnować. Człowiek na tyle powinien mieć rozumu, żeby umieć przwidzieć, a ostatnio to już jakaś plaga z tymi wypadającymi dziećmi. I nikogo to jak widać nie uczy rozumu,

  • templogin

    Oceniono 8 razy 6

    Ci ludzie mają już na stałe złamane życie.
    Po takiej stracie nie da się pozbierać.

  • takaprawda2015

    Oceniono 7 razy -1

    Długo był w tej łazience że nie zauważył braku dziecko, a zdążyli to zrobić świadkowie i przyjechały kulsony które raczej się nie spieszą.

  • jaszmije_smukwijne

    Oceniono 6 razy 4

    "Śledczy będą ustalać m.in. czy okno było otwarte..."
    Tylko właściwie, po co? :( Tzn. wiem, że tak być musi. Z drugiej strony - jaką właściwie korzyść osiągnie społeczeństwo z tego, że się ewentualnie ukarze już tak dramatycznie ukaranych rodziców?

  • allegropajew

    Oceniono 5 razy -3

    Uchylanie, a NIE otwieranie okien to OBOWIĄZEK przy dzieciach do wieku szkolnego, potem, niestety, TRUDNO, samo otworzy.
    Podobnie zamykanie niektórych drzwi. Takoż patenty na szuflady z nożami.

    Ja mam dziecko chwilowo w I klasie, ale jej drzwi w aucie nadal są zabezpieczone fabrycznym wihajstrem, mimo iż wszystkie jej koleżanki się temu dziwią.

    Gościula

  • jolkajolkajolka

    Oceniono 23 razy 21

    Współczuję rodzicom. Mam 8-miesięczne dziecko, doskonale wiem jak trudno jet dopilnować brzdąca. Raz uderzy się o nogę od stołu (zabezpieczonego o rozmaite listwy piankowe i ochraniacze kantów), innymi razem uderzy głową o blat krzesełka do karmienia (wyposażonego w rozmaite atesty), a innym razem postanowi zdjąć sobie skarpetkę i napchać ją do buzi aż nie może oddychać. Sekunda nieuwagi...

  • nanorobot

    Oceniono 14 razy -10

    Winę ponosi społeczeństwo, które umożliwia ludziom mieszkanie w wysokich budynkach ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX