Bus został zmieciony z drogi, ludzie w porę odskoczyli. Wszystko nagrała kamera samochodowa

Dostawczy bus został zmieciony z drogi - ludzie pracujący przy nim na szczęście w porę odskoczyli, gdy w auto wjechał ciągnik siodłowy. Wszystko zarejestrowała kamera w samochodzie jednego z kierowców, który zamieścił nagranie z wypadku z S8 w sieci.

Rafał Wacławek z firmy Rawotech zarejestrował wypadek z obwodnicy podwarszawskich Marek (trasa S8), do którego doszło w czwartek nad ranem. Kamerką samochodową udało mu się zarejestrować, jak z niewiadomej przyczyny kierowca ciągnika siodłowego zjechał na pobocze i wjechał prosto w busa.

Przy dostawczaku, jak relacjonował Wacławek, przebywały trzy osoby, które poprawiały mocowanie poluzowanego ładunku.

 
Rozpędzony ciągnik uderzył w tył dostawczaka i przepchnął go przez cała szerokość jezdni na pas zieleni. Na szczęście ludzie z dostawczaka w ostatniej chwili zeskoczyli z samochodu. Nic im się nie stało podobnie jak kierowcy ciągnika

- relacjonował. Ciągnik jechał jeszcze jakiś czas poboczem, a następnie skręcił w lewo, przecinając inne pasy ruchu - zatrzymał się na barierkach.

Policja potwierdziła później w rozmowie z TVN Warszawa, że rzeczywiście nikomu nic się nie stało. Dlaczego kierowca ciągnika wjechał w busa? Prawdopodobnie jechał za szybko. 

Więcej o: