48-latek znalazł miecz z XV wieku. Ostrze pękło, więc je zespawał. Teraz może mieć kłopoty

Operator koparki znalazł w żwirowisku miecz pochodzący z XV wieku. Ostrze było zakrzywione i mężczyzna na własną rękę próbował je naprawić, co zakończyło się pęknięciem. Wtedy znalazca postanowił miecz zespawać, teraz może mieć kłopoty.
Zobacz wideo

Wszystko zaczęło się od ogłoszenia na portalu internetowym. Funkcjonariusz z Komendy Głównej Policji zajmujący się przestępstwami związanymi z zabytkami natknął się na ofertę kupna zabytkowego miecza. Ustalono, że ogłoszenie zamieszczono z okolic Krakowa.

Jasło. Zespawał miecz z XV wieku

Policjanci ustalili, kto jest autorem ogłoszenia. Okazało się jednak, że mężczyzna zamieścił je na prośbę znajomego, który mieszka nieopodal Jasła. 48-latek po rozmowie z policjantami sam zgłosił się na komendzie razem ze średniowiecznym mieczem. Mężczyzna wyjaśnił, że znalazł go na terenie żwirowiska, gdzie pracuje jako operator koparki. Miecz podczas pracy wydobył ze zbiornika wodnego. Znalezisko zabrał do domu. Tam też odkrył, że ostrze się wygięło. Znalazca postanowił więc je naprawić, co skończyło się złamaniem miecza. 48-latek nie poddał się i zespawał dwie części zabytku. 

"Znalezisko zostało zabezpieczone do oględzin przez konserwatora zabytków, który stwierdził wstępnie, że jest to miecz dwusieczny, pochodzący z XV wieku" - podaje podkarpacka policja. Gdyby mężczyzna zgłosił znalezienie miecza, mógłby otrzymać nagrodę. W tej sytuacji jednak może usłyszeć zarzuty zniszczenia zabytku. Policja przypomina, że zgodnie z przepisami osoba, która nie powiadomi o odkryciu "zabytku w trakcie robót budowlanych lub ziemnych wojewódzkiego konserwatora zabytków lub wójta (burmistrza, prezydenta miasta) albo dyrektora urzędu morskiego, podlega karze grzywny". To samo tyczy się osoby, która zabytek znajdzie przypadkiem.