Po raporcie o pedofilii. Katolicki dziennikarz: Kościół robiący uniki zostawia fatalne wrażenie

- Taki Kościół, który nie chce wziąć odpowiedzialności, robiący uniki, zostawia fatalne wrażenie - tak dzisiejszą konferencję KEP ws. pedofilii w Kościele ocenia w rozmowie z Gazeta.pl dziennikarz "Tygodnika Powszechnego" Artur Sporniak. Dziennikarz stwierdza, że pojawienie się raportu cieszy, ale to "słaby wynik, jak na kilka lat", przez które Episkopat pochylał się nad problemem.
Zobacz wideo

Konferencja Episkopatu Polski opublikowała dzisiaj raport na temat wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w polskim Kościele. Duchownych, którzy się tego dopuścili, w latach 1990-2018, było 382. Ofiarami miało być natomiast 625 nieletnich, z czego 345 przypadków dotyczyło dzieci poniżej 15. roku życia.

Jak mówi Gazeta.pl dziennikarz Artur Sporniak, kierownik działu Wiara w "Tygodniku Powszechnym", opublikowanie tego raportu przez Episkopat to "spóźniony sprawdzian", w dodatku dość kiepsko zdany przez hierarchów.

Wspomina, że poważnie problemem pedofilii w Kościele KEP zajął się w 2014 roku, gdy powołano koordynatora KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży o. Adama Żaka (nie należy do Episkopatu) i przeszkolono duchownych w tym zakresie.

"Taki Kościół, robiący uniki, zostawia fatalne wrażenie"

- Ten raport to owoc tych pięcioletnich starań... To dość słaby wynik, jak na te kilka lat - ocenia Sporniak. Wskazuje również, że ogólny obraz konferencji, na której przedstawiano wyniki raportu pozostawiał wiele do życzenia.

- Z zewnątrz to wyglądało tak, jakby Kościół próbował się usprawiedliwiać, że "nie tylko oni". Taki Kościół, który nie chce wziąć odpowiedzialności, robiący uniki, zostawia fatalne wrażenie - stwierdza dziennikarz "Tygodnika Powszechnego".

Na konferencji - co wielokrotnie podnosili niektórzy z komentatorów - zabrakło zdecydowanych przeprosin ze strony hierarchów, skierowanych do ofiar duchownych. Sporniak zaznacza jednak, że mniej więcej taki apel można było usłyszeć z ust abp Wojciecha Polaka.

"Niebo a ziemia w porównaniu z raportem niemieckiego episkopatu"

To ujawnia, jaki jest ten Episkopat. Są w nim osoby, które poświęcają całą energię na walkę z tym problemem, jak o. Żak, a niektórzy arcybiskupi obecni na konferencji znacznie osłabili wymowę zdarzenia. Ja tłumaczę to sobie tak, że arcybiskupi Jędraszewski i Gądecki, ponownie dzisiaj wybrani na wiceprzewodniczącego i przewodniczącego KEP, wsłuchali się w głos większości w Episkopacie. Arcybiskup Polak z o. Żakiem natomiast zaprezentowali tę część Episkopatu, która naprawdę zajęła się problemem pedofilii

- mówi Artur Sporniak.

Dziennikarz zaznacza, że cieszy go pojawienie się tego raportu, ale nazywa go "skromnym początkiem". - Porównując to z raportem niemieckiego episkopatu, to jest niebo a ziemia. W Niemczech wynajęto niezależne instytucje, także naukowe, udostępniono im archiwa. W kilka lat powstał spory, wieloaspektowy raport - kwituje.

Zobacz wideo
Więcej o: