Gmina Maków sprzedaje porsche. Ma je, bo nikt nie chciał spadku po zadłużonym biznesmenie

Gmina Maków wystawiła na sprzedaż żółte porsche warte kilkaset tysięcy złotych. Trafiło do gminy po śmierci biznesmena, który zostawił 4 mln zł długów, przez co nikt ze spadkobierców nie chciał jego majątku.
Zobacz wideo

Porsche 981 Cayman, które jest własnością gminy Maków, w pięć sekund przyspiesza do setki. Jak takie auto trafiło do niewielkiej gminy w Łódzkiem? Wcześniej samochód należał do biznesmena mieszkającego w tym rejonie, który zmarł w ubiegłym roku. Mężczyzna pozostawił po sobie majątek wart ponad 2,5 mln zł, jednak spadkobiercy odmówili przyjęcia spadku. Przedsiębiorca zostawił bowiem także ponad 4 mln zł długów - podaje tvn24.pl. Z tego powodu zgodnie z prawem majątek mężczyzny stał się własnością gminy, która odpowiada za niego tylko do wartości przejętego mienia.

Gmina Maków wystawiła samochód na sprzedaż. Wszystko zależy od modelu auta i jego wyposażenia, ale następcę porsche 981 Cayman, czyli model 718 Cayman z rocznika 2019, można mieć prosto z salonu za 245 tys. zł. Za model S trzeba zapłacić 335 tys. zł, zaś za model GTS - 386 tys. zł. Cena wywoławcza pojazdu wystawionego przez gminę to z kolei 251 tys. zł, mimo że samochód jest z 2015 roku. Auto ma jednak na liczniku tylko 4,8 tys. kilometrów.

Osoby chcące wziąć udział w przetargu mają czas do 8 kwietnia do godziny 15, by wypełnić i osobiście złożyć w urzędzie odpowiedni wniosek. Można go znaleźć na stronie internetowej gminy Maków. Ponadto trzeba wnieść wadium w wysokości 10 proc. ceny wywoławczej auta, czyli 25 110 zł.

Więcej o: