Wyciekło nagranie z Aleksandrą Dulkiewicz robiącą zakupy w Biedronce. Sieć odpowiada

W mediach społecznościowych w piątek pojawiło nagranie z kamery sklepowego monitoringu, na którym widać prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz robiącą zakupy w Biedronce. Sieć, w przesłanym do Gazeta.pl oświadczeniu, przeprasza prezydent za wyciek nagrania i informuje, że za całą sytuację odpowiedzialny był pracownik ochrony.
Zobacz wideo

Nagranie z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz kupującą m.in. alkohol w Biedronce obiegło media społecznościowe. Prezydent towarzyszyło trzech ochroniarzy. Film został nagrany przez kamerę sklepowego monitoringu, co oznacza, że za wyciek nagrania był odpowiedzialny najprawdopodobniej ktoś z obsługi.

Sprawa oburzyła m.in. posłankę PO Agnieszkę Pomaskę, która napisała w tej sprawie m.in. do prezesa Jeronimo Martins Polska, spółki będącej właścicielem sieci Biedronka. "Tego typu proceder narusza prawo do prywatności klientów" - stwierdziła parlamentarzystka.

Biedronka o nagraniu z Aleksandrą Dulkiewicz

"Natychmiast podjęliśmy działania zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za to zdarzenie. Wstępne ustalenia wskazują, że był to pracownik ochrony, zatrudniony przez zewnętrzną wyspecjalizowaną agencję. Wspólnie z agencją ochrony pracujemy nad pełnym wyjaśnieniem okoliczności tej sprawy" - informuje w przesłanym do Gazeta.pl oświadczeniu Katarzyna Scheer, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Jeronimo Martins Polska.

Podkreślamy, że nie ma zgody na takie zachowania osób wykonujących pracę na rzecz naszej sieci, a komfort i bezpieczeństwo naszych klientów – w tym bezpieczeństwo ich danych i wizerunków – jest dla nas nadrzędnym priorytetem. Podjęliśmy stosowne działania w celu zminimalizowania ryzyka zaistnienia tego typu zdarzeń w przyszłości, a wspomniany pracownik został odsunięty od świadczenia usług na rzecz naszej firmy w trybie natychmiastowym

- dodała Katarzyna Scheer.

Spółka przeprosiła prezydent Aleksandrę Dulkiewicz za "niefortunną sytuację".

Zobacz wideo