Szef nowej KRS spóźnił się z ponad setką uzasadnień do wyroków. Zarzutów nie usłyszał

Leszek Mazur, przewodniczący nowej Krajowej Rady Sądownictwa, w latach 2015-2018 jako sędzia spóźnił się ze sporządzeniem uzasadnień do 112 wyroków - podaje Konkret24. Rzecznik dyscyplinarny nie postawił sędziemu zarzutów, mimo że są one stawiane sędziom z o wiele niższą liczbą opóźnionych uzasadnień.
Zobacz wideo

Przewodniczący nowej KRS sędzia Leszek Mazur w latach 2015-2018 w 112 przypadkach dokonał sporządzenia pisemnych wyroków z opóźnieniem - informuje portal Konkret24. Sędzia od kwietnia ubiegłego roku szefuje KRS. Od 15 lat orzeka w Sądzie Okręgowym w Częstochowie.

Zgodnie z prawem, na sporządzenie uzasadnienia sędzia ma 2 tygodnie od złożenia wniosku, w szczególnych wypadkach - 30 dni. Najczęściej opóźnienia u sędziego Mazura wynosiły maksymalnie dwa tygodnie po terminie, bywało jednak również tak, że uzasadnienie pojawiało się w okresie od miesiąca do trzech miesięcy. 

W rozmowie z portalem Onet.pl sędzia tłumaczy, że opóźnienia to wynik nie złej woli, a nadmiaru obowiązków. - To są dane za cztery lata, a ja w tym czasie napisałem ponad tysiąc uzasadnień - podkreśla.

- Wcześniej przez lata byłem wizytatorem, a jeśli chce się to robić dobrze, to jest to zajęcie pochłaniające bardzo dużo czasu i energii. Trzeba jeździć po różnych sądach, badać sprawy... Poza tym, gdy w Częstochowie pojawił się nowy prezes Sądu  Okręgowego, to zdecydował, że zamiast 75 proc. spraw miesięcznie będę mieć 100 proc. - mówi.  Dodaje także, że objęcie funkcji szefa KRS także wiązało się z nowymi zadaniami, które utrudniały mu terminowe sporządzanie uzasadnień.

Sędziego Leszka Mazura czekają konsekwencje?

Portal Konkret24 przypomina, że za niesporządzenie w terminie dziesięciu uzasadnień,  zarzuty dyscyplinarne od rzecznika dyscyplinarnego sędziów usłyszała sędzia Olimpia Barańska-Małuszek, zaangażowana w działalność Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Stowarzyszenie wielokrotnie krytycznie wypowiadało się na temat reform sądownictwa wdrażanych przez rząd PiS.

Dlaczego zatem sędzia Leszek Mazur takich zarzutów nie usłyszał? Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych twierdzi, że nie wiedział o opóźnieniach szefa KRS i te informacje zweryfikuje.

"Równi i równiejsi. Są wytypowani do dyscyplinarek i tacy, których się nie sprawdza"  - skomentowało na Twitterze Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.

"Karząca ręka rzecznika dyscypliny nie dla szefa KRS. Sędzia Leszek Mazur - 112 nieusprawiedliwionych spóźnionych uzasadnień. Inni są karani za dużo mniejsze przewinienia. Wybiórcza sprawiedliwość swoich nie rusza?" - napisała senator PO Barbara Zdrojewska, wiceprzewodnicząca senackiego Zespołu Monitorowania Praworządności.

Zobacz wideo
Więcej o: