Naukowcy odpowiadają na recenzję pracownika IPN: Powołuje się na antysemickie broszury

Pracownik kieleckiej delegatury IPN zrecenzował publikację na temat Żydów w okupowanej Polsce. Centrum Badań nad Zagładą Żydów zwróciło jednak uwagę, że w swoich powołuje się m.in. na autora antysemickich broszur.
Zobacz wideo

W 2018 roku Stowarzyszenie Centrum Badań nad Zagładą Żydów wydało książkę "Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski". To dwutomowe wydawnictwo opisuje, jak Żydzi próbowali przetrwać okupację w Generalnym Gubernatorstwie i jest wynikiem kilkuletniego projektu badawczego.

Badacz IPN krytykuje publikację

Jak informuje Centrum Badań nad Zagładą Żydów, w ostatnich tygodniach nakładem IPN, a także w czasopismach "Glaukopis" i "Zeszyty Historyczne WiN-u" pojawiły się "liczne teksty przygotowane przez pracowników i współpracowników IPN" zapowiadane jako recenzje wspomnianej wyżej książki. Najobszerniejszą jest broszura przygotowana przez dr. Tomasza Domańskiego, pracownika kieleckiej delegatury IPN, pt. "Korekta obrazu? Refleksje źródłoznawcze wokół książki Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski". Zarzuca w niej autorom m.in., że nie skorzystali ze wszystkich dostępnych źródeł archiwalnych oraz że przedstawiają stosunki polsko-żydowskie końca lat 30. "w czarnych barwach".

"Zdaniem autorów i redaktorów tomów 'Dalej jest noc' sposób, w jaki dr Domański prezentuje czytelnikowi swoje wnioski, a także używana przezeń metoda wymagają naszej stanowczej reakcji i szczegółowego odniesienia się do jego krytycznych uwag" - czytamy w oświadczeniu Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Jego autorzy zapowiedzieli, że komplet odpowiedzi zostanie przesłany do IPN, jednak będą one również cyklicznie publikowane w internecie. Dwie pierwsze pojawiły się już na stronie Centrum.

Naukowcy odpowiadają na recenzję badacza IPN

W odpowiedziach zamieszczonych przez Jana Grabowskiego z Uniwersytetu w Ottawie i Dagmarę Swałtek-Niewińską z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN naukowcy odpowiadają na zarzuty dr. Tomasza Domańskiego.

"Obszerna recenzja Tomasza Domańskiego książki Dalej jest noc na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie napisanej fachowo. Niestety, pod względem merytorycznym wnosi zaskakująco niewiele. Dokładniejsza lektura tekstu pokazuje, że recenzent przeczytał książkę nieuważnie i wybiórczo" - pisze m.in. Dagmara Swałtek-Niewińska, argumentując dalej swoje stanowisko.

"Mamy (...) do czynienia nie tyle z recenzją badacza, ile ze zbiorowym wysiłkiem urzędników oddelegowanych przez przełożonych do zadania specjalnego, polegającego - co mam zamiar wykazać - na próbie podważenia reputacji niezależnych badaczy, a nie na intelektualnej polemice" - twierdzi Jan Grabowski.

"Powoływanie się na antysemickie broszury"

Uwagę czytelnika przykuwa jednak przede wszystkim zarzut, jakoby dr Tomasz Domański miał się odwoływać do broszur wypełnionych antysemickimi treściami. Jak pisze naukowiec z Uniwersytetu z Ottawy, dr Tomasz Domański jako jedno ze swoich źródeł podaje prace Marka Paula. 

"Problem w tym - o czym wie każdy badacz obeznany z historiografią Holokaustu - że Mark Paul nie istnieje. Jest to pseudonim autora (lub autorów) broszur wypełnionych antysemickimi kliszami i stereotypami, które od lat są dostępne w internecie" - twierdzi Jan Grabowski.

"Niestety, dr Domański najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z tego, że powoływanie się na antysemickie broszury w recenzji naukowej pracy poświęconej historii Zagłady nie wystawia ani jemu, ani zatrudniającej go instytucji najlepszego świadectwa" - dodaje w swojej odpowiedzi naukowiec.

Więcej o: