Jest akt oskarżenia ws. zbrodni w Miłoszycach. To za nią niesłusznie skazano Tomasza Komendę

Akt oskarżenia w sprawie zbrodni miłoszyckiej wpłynął do Sądu Okręgowego we Wrocławiu. W tej właśnie sprawie, 19 lat temu, skazany został Tomasz Komenda.
Zobacz wideo

Prokuratura oskarża w tej sprawie dwóch mężczyzn - Ireneusza M.Norberta B.
- Śledczy zawnioskowali o bardzo obszerny materiał dowodowy, który zawiera się w 83 tomach akt - powiedział sędzia Marek Poteralski, rzecznik sądu.

- Prokurator złożył wnioski o bezpośrednie przesłuchanie 133 świadków, zawnioskował także o wiele opinii biegłych, a ponadto zawnioskował do odczytania lub ujawnienia na rozprawie zeznania ponad 500 kolejnych świadków - dodał Poteralski. W środę ogłoszone zostanie nazwisko sędziego, który będzie zajmował się sprawą.

Zły stan psychiczny Tomasza Komendy

Tomasz Komenda po 18 latach niesłusznie spędzonych w więzieniu, wyszedł na wolność. Mężczyzna odsiadywał wyrok za morderstwo 15-letniej Małgorzaty K. Ciało dziewczyny zostało znalezione w 1997 roku - została brutalnie zgwałcona, a następnie pozostawiona na 20-stopniowym mrozie, w wyniku czego zmarła. Pomimo, że prokuratura stwierdziła, iż sprawców było kilku, zatrzymano tylko Komendę. Miał spędzić w więzieniu 25 lat.

Dopiero w 2018 roku Sąd Najwyższy uznał, że Tomasz Komenda jest niewinny. Mężczyzna od roku przebywa na wolności, ale jego stan nie jest dobry.

- Jego stan psychiczny jest gorszy niż bezpośrednio po opuszczeniu więzienia. Ma takie dołki, że odłożyliśmy na razie czynności związane z przygotowaniem wniosku o zadośćuczynienie. Tyle lat za kratami robi swoje - powiedział mec. Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik Tomasza Komendy w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Więcej o: