Rabka-Zdrój chce wprowadzić zakaz palenia węglem i drewnem. Pierwsze uzdrowisko tworzy projekt antysmogowy

Rabka-Zdrój może być pierwszym uzdrowiskiem w Polsce i drugim miastem w Małopolsce, które wprowadzi zakaz palenia węglem i drewnem. Władze miasta zwróciły się o pomoc w przygotowaniu lokalnego projektu uchwały antysmogowej.
Zobacz wideo

Na stronie organizacji ClientEarth - Prawnicy dla Ziemi potwierdzono informację o współpracy tej instytucji z władzami Rabki. Oznacza to, że miasto będzie pierwszym uzdrowiskiem w Polsce, które opracuje własne projekty antysmogowe. Radca prawny fundacji ClientEarth Kamila Drzewicka poinformowała, że organizacja zwróciła się z ofertą współpracy do 11 miast, w tym m.in. do Ciechocinka czy Nałęczowa, które ze względu na zły stan powietrza mogą stracić status uzdrowiska.

Rabka-Zdrój chce zakazu palenia węglem i drewnem

Miasto chce zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza zachęcając mieszkańców do wymiany starych "kopciuchów". Zgodnie z uchwałą antysmogową mieszkańcy Małopolski są zobowiązani do zainstalowania lub wyremontowania kotłów grzewczych do końca 2022 roku.

Władze Rabki chcą jednak pójść o krok dalej - ekodoradca miasta, Stanisław Kiersztyn proponuje, by zakazać stosowania paliw stałych w uzdrowiskach w strefie A i B, gdzie znajdują się sanatoria i zakłady lecznicze. Miasto planuje w tych obszarach wymianę kotłów opalanych węglem i drewnem na urządzenia bezemisyjne. Później wymienione zostaną także systemy grzewcze w strefach C, tak by jakość powietrza poprawiła się na terenie całej gminy.

Rabka-Zdrój pierwszym uzdrowiskiem z własną ustawą antysmogową

Burmistrz Rabki-Zdrój Leszek Świder zaznaczył, że już 130 mieszkańców uzdrowiska zadeklarowało chęć skorzystania z dotacji i wymiany pieca oraz rezygnacji ze stosowania paliw stałych. Uchwała antysmogowa dla Rabki po opracowaniu będzie musiała zostać przyjęta przez sejmik województwa małopolskiego. Władze miasta proszą też rząd o wsparcie dla ich projektu np. poprzez uproszczenie przepisów dotyczących podłączenia do sieci gazowniczej. Burmistrz Kiersztyn podkreśla też, że bez dodatkowych funduszów wymiana pieców zajmie około 87 lat. Obecnie dofinansowania oparte są tylko na środkach otrzymanych z opłat uzdrowiskowych. 

Więcej o: