Prof. Andrzej Friszke dla "Rz": Ks. Jankowski był pedofilem, ponurą postacią tamtych czasów

"Ksiądz Jankowski był pedofilem i o tym wszyscy wiemy, ponadto był agentem bezpieki zwłaszcza w latach 1980- 1981, a na te wszystkie zarzuty mamy dowody, więc jest ponurą postacią tamtych czasów" - przekonuje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" historyk, prof. Andrzej Friszke.
Zobacz wideo

W nocy ze środy na czwartek trzech mężczyzn obaliło w Gdańsku pomnik z postacią ks. Henryka Jankowskiego. Kapelana "Solidarności" oskarża się o czyny pedofiliskie. Sprawcy mają przedstawione zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia, za co grozi im do pięciu lat wiezienia. W sobotę figurę księdza z powrotem ustawiono na cokole w Gdańsku

Andrzej Friszke został poproszony przez "Rz" o komentarz w sprawie pomnika kapelana Solidarności. Historyk zwraca uwagę, że choć samo niszczenie pomników to "świadectwo buntu przeciwko zasadom prawa i postępowania, które powinny wszystkich obowiązywać", to żyjemy w takich czasach, w których te zasady zniszczono.

W ocenie prof. Friszke, obalenie pomnika ks. Jankowskiego, to "działanie samowolne, wymierzone nie w system tylko w konkretnego człowieka".

Faceta, który był pedofilem. A Ksiądz Jankowski był pedofilem i o tym wszyscy wiemy, ponadto był agentem bezpieki zwłaszcza w latach 1980- 1981, a na te wszystkie zarzuty mamy dowody, więc jest ponurą postacią tamtych czasów. W specyficznych, polskich warunkach jest on czczony.

- mówi historyk i przypomina, że metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, zablokował możliwość dochodzenia prawdy w sprawie przeszłości prałata przed sądem. 

Na pytanie o to, dlaczego środowisko Solidarności broni księdza Jankowskiego, skoro jest tak dużo dowodów go obciążających, prof. Friszke odpowiada: 

Jego nie tykają się żadne dowody. Wszystkie świadectwa są nieważne. Cała dokumentacja UB jest nieważna, ponieważ jest to nasz człowiek.

Na początku grudnia w "Dużym Formacie" ukazał się reportaż opisujący relacje ofiar wykorzystywanych seksualnie przez księdza Henryka Jankowskiego. - Dopadł mnie, gdy szarpałam się z klamką. Dotykał piersi, powiedział, że pokaże mi, co to znaczy od tyłu. Wkładał ręce w majtki i próbował je zdjąć - relacjonowała wydarzenia sprzed lat jedna z bohaterek reportażu. W związku z tym reportażem część mieszkańców Gdańska domaga się usunięcia pomnika prałata.

Do mediów zaczęły zgłaszać się kolejne osoby, które opisywały traumatyczne przeżycia związane z osobą prałata Jankowskiego.  

Ks. Henryk Jankowski zmarł w 2010 r. W latach 1970-2004 był proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku, znany był przede wszystkim jako kapelan "Solidarności".

Więcej o: