Pomnik prałata Henryka Jankowskiego znów stoi w Gdańsku. "To złamanie prawa"

Pomnik księdza prałata Henryka Jankowskiego wrócił na swoje miejsce. Postawili go rano przedstawiciele komitetu społecznego i zwolennicy "kapelana Solidarności". Policja była obecna na miejscu i przyglądała się całej akcji.

"Ze złamaniem prawa oraz miejskiej własności, komitet społeczny w asyście Solidarności i przy biernej postawie policji od wczesnego ranka montuje figurę pomnika ks. Jankowskiego" - napisał na Twitterze Piotr Borawski wiceprezydent Gdańska

Ze zdjęć, które pojawiły się w mediach społecznościowych, widać, że figura prałata wróciła już swoje miejsce.   

Pomnik ks. Henryka Jankowskiego w Gdańsku został obalony w nocy z 20 na 21 lutego przez trzech mężczyzn. Po przewróceniu go, miasto chciało przetransportować rzeźbę do magazynu, ale zablokowali to członkowie społecznego komitetu, który był inicjatorem budowy monumentu kapelana "Solidarności". Wobec ks. Jankowskiego padają oskarżenia o pedofilię i molestowanie seksualne, sprawę nagłośnił "Duży Format" w grudniu ubiegłego roku.

Po blokadzie władze Gdańska zdecydowały o tym, by oddać rzeźbę prałata Henryka Jankowskiego społecznemu komitetowi. Krzysztof Dośla, przewodniczący komitetu budowy pomnika, zapowiedział, że w piątek rzeźba powróci na swoje miejsce. Tymczasem władze miasta stwierdziły, że ponowny montaż pomnika wymaga ich wcześniejszej zgody.
- Stoimy na stanowisku, że obecnie pomnik nie może stać w przestrzeni miejskiej. Podkreślmy - nie jest on własnością miasta, tylko komitetu społecznego, jednak gdyby miał stanąć w innym miejscu, musiałaby wyrazić na to zgodę rada miasta - mówiła w piątek w rozmowie z gazeta.pl Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzeczniczka prezydenta Gdańska. Dodała, że o dalszym losie pomnika rada miasta miała zdecydować na sesji 7 marca.

- Sądzę, że 7 marca ten temat zostanie rozwiązany, jednak bez dyskusji na pewno się nie obejdzie. Rozmawiamy nie tylko o pomniku, jest też kwestia honorowego obywatelstwa i nazwy skweru, przy którym pomnik do tej pory stał - dodała Skorupka-Kaczmarek.

Trzem mężczyznom, którzy w Gdańsku obalili pomnik ks. Henryka Jankowskiego, prokuratura postawiła zarzut znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Grozi im do pięciu lat więzienia. Sprawcy nie przyznają się do winy.

Więcej o: