Gdańsk. Lech Wałęsa o oskarżeniach ws. księdza Jankowskiego. "Nic takiego nie widziałem"

Po dewastacji pomnika ks. Jankowskiego w Gdańsku i publikacji wywiadu o Jankowskim z Bogdanem Borusewiczem, głos zabrał były prezydent Polski. Lech Wałęsa podkreślił na Facebooku, że były kapelan "Solidarności" był jego przyjacielem i "tylko Bóg może osądzić".
Zobacz wideo

Po tym, gdy w Gdańsku przewrócono pomnik księdza Henryka Jankowskiego, Lech Wałęsa zabrał głos w sprawie zarzutów, padających pod adresem nieżyjącego kapelana "Solidarności".

Lech Wałęsa o ks. Jankowskim: "Był moim przyjacielem i tak pozostanie"

Były prezydent "nie może uwierzyć" w to, że oskarżenia wobec ks. Jankowskiego są prawdziwe. Wałęsa napisał o tym na Facebooku. "Wiele wiele lat byłem w pobliżu i nic podobnego nie widziałem. Nikt też za życia księdza nie poinformował mnie i nie zgłosił podobnych uwag" - stwierdził Lech Wałęsa. Nie sprecyzował jednak, o co dokładnie chodzi.

Wałęsa podkreślił także, że niewyobrażalnym jest zwycięstwo Solidarności bez fizycznego udziału ks. Jankowskiego. "Był moim przyjacielem i tak pozostanie" - napisał były prezydent Polski.

Sprawa ks. Jankowskiego. W Gdańsku przewrócono jego pomnik

Ksiądz Henryk Jankowski był m.in. kapelanem "Solidarności". Pod jego adresem pojawiały się oskarżenia o wykorzystywanie niepełnoletniego (śledztwo w tej sprawie zostało umorzone) i antysemityzm. W 2004 roku został usunięty z funkcji proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku. O nieżyjącym od 2010 r. Jankowskim zrobiło się głośno po raz kolejny w grudniu 2018 roku, gdy w "Dużym Formacie" ukazał się reportaż pt. „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, w którym przedstawiono m.in. historię samobójstwa ciężarnej 16-latki, która miała być wykorzystywana przez księdza. Obecność pomnika ks. Jankowskiego w Gdańsku budziła sprzeciw wielu mieszkańców miasta. W nocy 21 lutego 2019 r. monument ks. Jankowskiego został przewrócony.

W piątek w trójmiejskiej "Wyborczej" ukazał się z kolei wywiad z Bogdanem Borusewiczem, który mówi, że Jankowski "nakręcał konflikt" Wałęsy z Walentynowicz. Borusewicz jest pewien, że prałat był agentem SB i - jak twierdzi - ma na to dowody. Organizator strajku w Stoczni uważa też, że ksiądz Jankowski mógł na niego donosić.

Więcej o: