Mocna przemowa Macierewicza na pogrzebie Olszewskiego: Bez osiągnięć twojego rządu nie byłoby 500+

Mierzenie się z językiem nienawiści, postawa Polaków w czasie Holocaustu, transformacja ustrojowa i program 500+ - to niektóre z wątków, jakie pojawił się w wystąpieniu Antoniego Macierewicza na mszy pogrzebowej Jana Olszewskiego.

Rodzina, przyjaciele, przedstawiciele władz, w tym premier i prezydent, modlili się w intencji zmarłego Jana Olszewskiego podczas mszy pogrzebowej w Bazylice Archikatedralnej świętego Jana Chrzciciela na warszawskiej Starówce. Po tym kondukt żałobny ruszył przed pomnik Powstania Warszawskiego. 

Na mszy byli przedstawiciele władz państwowych, między innymi prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz przedstawiciele rządu i parlamentarzyści. Mszy przewodniczył biskup pomocniczy warszawski, siostrzeniec i chrześniak zmarłego Michał Janocha, a homilię wygłosił biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Dydycz. 

Przemawiał także Antoni Macierewicz, który m.in. był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Olszewskiego. - Cała Polska nie ma wątpliwości, że twoja postawa, twój program i działanie twojego rządu dobrze przysłużyło się ojczyźnie. Trafnie definiowało narodowe potrzeby i było konieczne dla wyrwania kraju z zewnętrznego uzależnienia  - zaczął Macierewicz. - Dziś dla wszystkich jesteś wzorem patrioty, człowieka uczciwego i pełnego poświęcenia - mówił.

Antoni Macierewicz i Jan Olszewski w 1992 rokuAntoni Macierewicz i Jan Olszewski w 1992 roku Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Nie dawałeś się zwieść złudzeniom okręgowego stołu"

Były szef MON mówił, że program Olszewskiego był "programem odbudowy państwa polskiego", bez którego "pozostalibyśmy PRL-bis". Mówił "wielkich osiągnięciach" rządu Olszewskiego, wśród których wymienił m.in. wzrost eksportu, spadek bezrobocia, wsparcie rodziny.  

- Wiemy, ile to kosztowało wysiłku i cierpienia. Pamiętamy napis "nienawiść" na zdjęciu twojej twarzy. Wiemy, kogo nazywano "olszewikami" i "oszołomami". To wszyscy, była cena, jaką płaciłeś. Wiemy, jak i dlaczego narodził się język nienawiści mający wyeliminować formację niepodległościową, której ty byłeś twórcą. Wiemy, że ten język ma zniszczyć naród, rozbić naszą wspólnotę, pogrążyć Polskę w chaosie. I że musimy przeciwstawić prawdę, odwagę cywilna i gotowość porównania wobec tych, którzy błędy uznali i do Polski chcą powrócić 

- mówił Macierewicz. - Nie rezygnowałeś z żadnego sposobu i żadnej drogi, by wspierać działania niepodległościowe - stwierdził i wspomniał, że Olszewski służył w Szarych Szeregach, był dziennikarzem, adwokatem, działał w podziemiu antykomunistycznym. - Nie dawałeś się zwieść pozorom pieriestrojki, ani złudzeniom okręgowego stołu - powiedział.

Macierewicz: Bez rządu Olszewskiego nie byłoby 500+

- Bezsilny wobec ciebie i twojego pokolenia był terror komunistyczny i nieskuteczna okazała się pedagogika wstydu i małości. Wyniosłeś z domu wiarę w cywilizację chrześcijańską, dumę z polskości, szacunek dla każdego człowieka - mówił Macierewicz. 

Stwierdził, że pokolenie Olszewskiego "w czasach najstraszniejszej pogardy dla człowieczeństwa, nawet kosztem własnego życia" broniło tych, którym groziła Zagłada. - Dzięki temu możemy dziś jako Polacy z dumą powiedzieć, że w czasach okupacji niemieckiej i sowieckiej nie było drugiego narodu, który by z takim poświęceniem bronił innych własnym kosztem - stwierdził. - Dlatego na nic zdają się prowokacje mające nas skłócić, podzielić i rozbić - dodał. 

- Rząd, którym kierowałeś, pracował zaledwie sześć miesięcy. Zaczynał od uznania niepodległości Ukrainy i Białorusi, a skończył na likwidacji baz rosyjskich, rozpoczęciu lustracji i przedstawieniu budżetu, gwarantujący wzrost gospodarczy - powiedział o ocenił, że bez dorobku rządu Olszewskiego "nie byłoby dzisiejszych sukcesów gospodarczych". - Nie byłoby programu 500+, bezpiecznych granic, nowoczesnej armii i obrony terytorialnej, likwidacji bezrobocia i wzrostu gospodarczego - wymieniał. 

- Przejdziesz do historii nie tylko jako twórca polskiego ruchu niepodległościowego, ale także jako mąż stanu, najwybitniejszy polski polityk po 1945 roku. Cześć i chwała bohaterom

- zakończył Macierewicz. 

Więcej o: