Nocna zmiana w stowarzyszeniu Wiosna. Nowy ksiądz prezes nie przetrwał tygodnia

Zarząd Stowarzyszenia Wiosna, organizatora Szlachetnej Paczki, odwołał z funkcji prezesa ks. Grzegorza Babiarza. Stanowisko ponownie objęła Joanna Sadzik. Ponadto wprowadzono zmiany w funkcjonowaniu walnego zgromadzenia organizacji.
Zobacz wideo

Stowarzyszenie Wiosna, które organizuje Szlachetną Paczkę, w nocy wydało oświadczenie informujące o decyzjach podjętych na walnym zgromadzeniu. Jedną z nich było odwołanie z funkcji prezesa ks. Grzegorza Babiarza. Na czele zarządu ponownie stanęła Joanna Sadzik. 

4 lutego Joanna Sadzik, która miała zaradzić kryzysowi wizerunkowi w Stowarzyszeniu "Wiosna", przestała być jego prezeską. Na stanowisku zastąpił ją ksiądz Grzegorz Babiarz, bliski znajomy księdza Jacka Stryczka. Według źródeł portalu Onet.pl zmiana na stanowisko miała być zaplanowana przez osoby blisko związane z ks. Jackiem Stryczkiem. Ostatecznie w ramach protestu członkowie zarządu złożyli rezygnację.

"Demokratyzacja walnego zgromadzenia"

To nie jedyna zmiana, jaka ma nastąpić w stowarzyszeniu. Kolejną jest "rozszerzenie i demokratyzacja walnego zgromadzenia". "Do obecnej grupy, składającej się głównie z wieloletnich członków stowarzyszenia, którzy przez lata pełnili funkcję strażników wartości, dołączyć powinny grupy osób reprezentujące realną strukturę Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości: przedstawiciele wolontariuszy, pracowników oraz eksperci, którzy są gotowi służyć nam wiedzą i doświadczeniem" - czytamy w oświadczeniu zarządu.

Oskarżenia o mobbing w Szlachetnej Paczce

Sprawę podejrzeń o mobbing w Stowarzyszeniu Wiosna opisał we wrześniu Janusz Schwernter z Onetu. Dziennikarz dotarł do ponad 20 osób - byłych pracowników - według których w organizacji dochodziło do przypadków mobbingu, panowała tam nerwowa atmosfera, a lider - ks. Jacek Stryczek - miał pozwalać sobie na krzyki i niestosowne uwagi skierowane do pracowników. Niektórzy twierdzili, że przez pracę w "Wiośnie" musieli leczyć się psychiatrycznie.

Stryczek po publikacji tekstu nazwał zarzuty "absurdalnymi", ale 21 września zrezygnował z funkcji prezesa stowarzyszenia. Prokuratura Okręgowa w Krakowie wszczęła śledztwo w sprawie mobbingu w stowarzyszeniu.