Próbowali wejść do Izby Pamięci L. Kaczyńskiego. "To zamknięta placówka, tylko dla pana prezesa"

Reporter TVN24 próbował dostać się do związanej ze spółką Srebrna Izby Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. "Ważny ośrodek intelektualny" okazał się jednak dostępny jedynie dla prezesa PiS.

O Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego zrobiło się głośno przy okazji publikacji "Gazety Wyborczej" ujawniających nagrania, w których Jarosław Kaczyński negocjuje budowę dwóch wież przy ul. Srebrnej w Warszawie. Za inwestycję miała odpowiadać spółka Srebrna, której głównym udziałowcem jest właśnie Instytut.

Instytut zarejestrowany jest przy ul. Srebrnej 16, jednak jego rzeczywista siedziba znajduje się na Żoliborzu, w pobliżu domu prezesa Prawa i Sprawiedliwości. W środku Instytutu znajduje się m.in. Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Na jej stronie przeczytać możemy, że choć "nazwa instytucji sugeruje działalność o charakterze muzealnym", "Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie to również ważny ośrodek myśli intelektualnej, forum wymiany opinii, poglądów i idei, a także prezentacji szeroko rozumianej twórczości nawiązującej do osoby i dorobku Lecha Kaczyńskiego".

Poza tym, jak podaje strona, "Izba, jak przystało na placówkę mającą umacniać pamięć o swoim patronie, zbiera dane i pamiątki z okresu jego prezydentury i lat wcześniejszych oraz świadectwa o Prezydencie po jego śmierci. Gromadzone są rozmaite materiały i przedmioty, w tym dokumenty, zdjęcia, książki, medale, znaczki, monety, upominki, a także prowadzona jest dokumentacja profesjonalnej i amatorskiej twórczości (literatura, film, malarstwo, rzeźba, artykuły, nagrania, audycje, relacje z uroczystości), która odwołuje się do postaci Lecha Kaczyńskiego."

Bardzo elitarna placówka

Reporter programu "Czarno na białym", postanowił przyjrzeć się jej działalności z bliska. Jednak, jak się okazało, wejście do Izby jest bardzo ograniczone.

Posiadłości na której się znajduje, podobnie jak dom prezesa PiS, strzeże GROM Group - firma ochroniarska złożona z byłych żołnierzy Jednostki Specjalnej GROM. Jak informuje reporter TVN24, Prawo i Sprawiedliwość płaci za to ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie.

- Proszę się kontaktować z kustoszem. To jest jedyny kontakt. Do kustosza i wtedy… Proszę się umówić na spotkanie - zasugerował dziennikarzowi pracujący na miejscu ochroniarz, kiedy ten chciał dostać się do środka.

Kustoszem tej placówki, kierującym jej bieżącymi pracami, jest dr Wojciech Stańczak — filolog klasyczny, wykładowca akademicki, poeta, autor tomów wierszy i przekładów z łaciny i języka angielskiego.

W rozmowie z kustoszem reporter chciał dowiedzieć się, czy jest szansa, aby dostać się do Izby.

- Ale po co pan się chce dostawać do Izby Pamięci? - pytał kustosz. - To zawsze była elitarna, zamknięta placówka - mówił. - To dla kogo ona jest dostępna? - dopytywał reporter. - No właściwie tylko dla pana prezesa - usłyszał od kustosza. Do środka wchodzą też zaufani politycy, co widzimy na zdjęciach na stronie internetowej Izby. Bywali tu premier Mateusz Morawiecki, Krzysztof Tchórzewski, czy minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Słynne było też spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą, kilka dni po tym, gdy ten objął urząd prezydenta.

Więcej o: