Kulisy zmiany władzy w stowarzyszeniu od Szlachetnej Paczki. "Nowy prezes stał za drzwiami"

Odwołanie prezes Stowarzyszenia "Wiosna", organizującego Szlachetną Paczkę, zajęło osobom związanym z księdzem Jackiem Stryczkiem około minuty, a wszystko było planowane przynajmniej od kilkunastu dni - wynika z ustaleń portalu Onet.pl. Portal wcześniej szeroko opisał oskarżenia o mobbing, jakie pracownicy formułowali w stosunku do ks. Stryczka.
Zobacz wideo

4 lutego Joanna Sadzik, która miała zaradzić kryzysowi wizerunkowi w Stowarzyszeniu "Wiosna", przestała być jego prezeską. Na stanowisku zastąpił ją ksiądz Grzegorz Babiarz, bliski znajomy księdza Jacka Stryczka. Sam Stryczek jesienią ubiegłego roku podał się do dymisji po tym, jak został oskarżony w mediach przez swoich pracowników o mobbing i poniżanie.

Onet: ludzie Stryczka mieli wpływ na odwołanie prezes Stowarzyszenia Wiosna

Z ustaleń Onetu wynika, że Stryczek nadal ma swoich ludzi w stowarzyszeniu, a odwołanie prezes Joanny Sadzik było planowane od kilkunastu dni. W walnym zgromadzeniu miały uczestniczyć osoby związane z księdzem Stryczkiem, które opowiedziały się za odwołaniem Sadzik, choć do jej pracy nie było zastrzeżeń. Zebranie trwało około minuty, a za drzwiami sali czekał ksiądz Grzegorz Babiarz, którego chwilę później ogłoszono nowym prezesem Wiosny - opisuje Onet.

W rozmowie z portalem pracownicy stowarzyszenia anonimowo przyznają, że w Wiośnie "znów panuje atmosfera zagrożenia", a wybór nowego prezesa był dla wielu z nich ogromnym zaskoczeniem. Niektórzy rozważają odejście, o czym informuje też radio RMF FM.

Wyglądało to trochę jak sąd kapturowy

- opisuje w rozmowie z RMF-ką "osoba znająca kulisy sprawy".

"Pragnę dać "Wiośnie" stabilizację"

Na stronie internetowej Stowarzyszenia "Wiosna" pojawiło się krótkie oświadczenie ks. Babiarza. "Obejmując funkcję Prezesa Zarządu Stowarzyszenia pragnę dać WIOŚNIE spokój i stabilizację. Zdaję sobie sprawę z wyzwań, z jakimi w ostatnim czasie zmagały się Szlachetna Paczka i Akademia Przyszłości. Za miesiąc przedstawię pierwsze efekty mojej pracy" - napisał. Prezes nie odniósł się do informacji Onetu i RMF FM.

Kuria wydała oświadczenie

Oświadczenie wydała też krakowska kuria. Podaje w nim, że ksiądz Babiarz - nowy prezes stowarzyszenia - wystąpił z wnioskiem o zgodę na kandydowanie, który został pozytywnie rozpatrzony. Jak podkreślono, sam wybór prezesa należał jednak do władz "Wiosny".

Jeśli chodzi o zarzuty stawiane ks. Jackowi Stryczkowi, to strona kościelna ma zaufanie do działań podjętych przez organy państwowe. O ile wiadomo, Państwowa Inspekcja Pracy w wyniku przeprowadzonej kontroli nie potwierdziła zarzutów formułowanych względem ks. Stryczka, a postępowanie w prokuraturze jeszcze się nie zakończyło

- czytamy w komunikacie kurii.

Ksiądz Jacek Stryczek oskarżany przez pracowników o mobbing

Sprawę podejrzeń o mobbing w Stowarzyszeniu "Wiosna" opisał we wrześniu Janusz Schwernter z Onetu. Dziennikarz dotarł do ponad 20 osób - byłych pracowników - według których w organizacji dochodziło do przypadków mobbingu, panowała tam nerwowa atmosfera, a lider - ks. Jacek Stryczek - miał pozwalać sobie na krzyki i niestosowne uwagi skierowane do pracowników. Niektórzy twierdzili, że przez pracę w "Wiośnie" musieli leczyć się psychiatrycznie.

Stryczek po publikacji tekstu nazwał zarzuty "absurdalnymi", ale 21 września zrezygnował z funkcji prezesa stowarzyszenia. Prokuratura Okręgowa w Krakowie wszczęła śledztwo w sprawie mobbingu w stowarzyszeniu; postępowanie trwa.