Zbierała do "ostatniej puszki Adamowicza", teraz ruszyła na pomoc ECS. Już jest 700 tysięcy

500 tys. zł w ciągu pięciu godzin uzbierano w ramach akcji WspieramECS. Inicjatorką zbiórki jest Patrycja Krzymińska, która niedawno zasłynęła brawurową akcją zbiórki do "ostatniej puszki Pawła Adamowicza".

Zbiórka dla Europejskiego Centrum Solidarności wystartowała tuż przed południem. O godzinie 17 darczyńcy przeznaczyli na ECS już pół miliona złotych. Na tym jednak licznik nie stanął. Po godzinie 18 było już ponad 700 tys. zł.

Zbiórka dla ECS

Zbiórkę zainicjowała Patrycja Krzymińska, która zasłynęła akcją "Zapełnijmy ostatnią puszkę prezydenta Pawła Adamowicza". Wówczas zamiast planowanego 1000 zł użytkownicy Facebooka podarowali łącznie 16 mln zł. Krzymińska w rozmowie z TVN24 podkreśla, że jej działanie nie ma nic wspólnego z polityką. - Bronię się przed tym, by było to upolitycznione. Gdyby Platforma Obywatelska odmówiła środków dla ECS, zrobiłabym to samo - powiedziała. Skąd pomysł na akcję? - Dostawałam dziesiątki wiadomości od ludzi, którzy mówili, że trzeba ratować ECS, bo to przecież "dziecko prezydenta Adamowicza". Nawet nieznajomi zatrzymywali mnie i namawiali do zorganizowania kwesty na rzecz centrum - powiedziała stacji Krzymińska.

Akcja zakłada zebranie 3 mln zł. Tyle wynosi kwota, o jaką Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego obcięło dotację dla Europejskiego Centrum Solidarności. Zbiórkę na Facebooku znajdziecie pod tym linkiem. Także samo ECS uruchomiło możliwość wpłaty. "Po dziesiątkach apeli osób prywatnych dotyczących deklaracji pomocy finansowej ECS, uruchomiliśmy subkonto, na które można dokonywać wpłat darowizn na rzecz realizacji programu obchodów rocznicy wyborów 1989 roku" - napisano w komunikacie na stronie centrum.

ECS zachęciło do odwiedzania wystawy, gdyż sprzedaż biletów jest ważnym źródłem utrzymania, a także podało numer konta dla osób, które chcą wesprzeć centrum:

Bank Polska Kasa Opieki SA, nr rachunku 75 1240 1268 1111 0010 8791 2761 z dopiskiem na przelewie „rocznica 1989”.

Nie ma porozumienia w sprawie finansowania ECS

We wtorek w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego spotkali się w sprawie finansowania ECS wicepremier Piotr Gliński, wiceminister kultury Jarosław Sellin, pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

Po spotkaniu Jarosław Sellin powiedział, że poszukiwania rozwiązania kwestii finansowania Centrum będą kontynuowane. - Uważamy wszyscy razem, że to jest bardzo ważna instytucja na mapie polskich instytucji kultury i polskich instytucji zajmujących się polityką historyczną, polityką pamięci. Na pewno będziemy szukać rozwiązań, które spowodują, że będzie mogła ta instytucja spokojnie i stabilnie funkcjonować - zapewnił. Pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz mówiła, że propozycje ministerstwa będą analizowane. Przyznała, że są one trudne i twarde. - Ja bym bardzo nie chciała, żeby instytucja została przejęta przez ministerstwo kultury, tak jak to się stało z Muzeum II Wojny Światowej i na pewno do tego nie dopuścimy - podkreśliła.

W ostatnich latach ECS otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 milionów złotych. Kilka dni temu w Radiu Gdańsk wiceminister Jarosław Sellin tłumaczył, że to nie resort Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a prezydent Gdańska jest organem prowadzącym placówkę. Dlatego zmniejszono dotację z 7 do 4 milionów złotych, czyli do minimalnej kwoty, wynikającej z umowy zawartej sześć lat temu.

Więcej o: