Zawiadomienie wobec Kaczyńskiego. Dubois: Liczymy, że prawo jest równe wobec wszystkich

Do prokuratury złożono zawiadomienie ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego - potwierdził prawnik Jacek Dubois. - To on w imieniu spółki Srebrna prosił, by nasz klient nadzorował wszystkie zlecenie budowy wieżowca - powiedział dziennikarzom Dubois.
Zobacz wideo

Prawnik Jacek Dubois na konferencji prasowej poinformował o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Jego klientem jest Gerald Birgfellner, austriacki deweloper. Sprawa ma związek z dzisiejszą publikacją "Gazety Wyborczej" i nagranym spotkaniem Jarosława Kaczyńskiego ws. budowy wieżowca w Warszawie przez związaną z PiS-em spółkę. Firma Birgfellner miała przygotować inwestycję. 

- Zlecenie to było wykonywane ponad rok. Zostało złożone osobiście przez osobę, której dotyczy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Klient uważa, że został wprowadzony w błąd. Do dziś nie dostał zapłaty, a mowa o kilku milionach złotych - mówił Dubois.

- W naszej ocenie i w ocenie klienta doszło do wyczerpania znamion czynu zabronionego w kodeksie karnym. W związku z tym złożyliśmy zawiadomienie i czekamy na decyzję prokuratury - stwierdził prawnik i dodał, że spodziewa się decyzji o wszczęciu postępowania. Dubois powołał się na art. 286. § 1. Kodeksu karnego: Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze.

- Liczymy, żeby tej sprawy nie traktować jako polityczną, tylko jako karną. Zależy nam na obiektywizmie, aby oceniać czy doszło do popełnienia czynu zabronionego, a nie patrzeć przez pryzmat osoby, której zawiadomienie dotyczy. Mam nadzieję, że będzie to jaskrawy przykład, że prawo jest równo stosowane wobec wszystkich - stwierdził prawnik.

Prawnik: Kaczyński zleceniodawcą 

Dubois wyjaśnił, że zawiadomienie do prokuratury jest oparte na dokumentach, które potwierdzają fakt wykonywania zlecania przez jego klienta oraz odmowę zapłaty. Stenogram z rozmowy Kaczyńskiego i Birgfellnera nie jest częścią zawiadomienia.

Dubois wyjaśnił, że umowa będąca przedmiotem zawiadomienia była wykonywana na rzecz spółki Srebrna "na prośbę osoby, której dotyczy zawiadomienie" - czyli Jarosława Kaczyńskiego. - To on w imieniu spółki Srebrna prosił, by nasz klient nadzorował wszystkie działania związane z wykonywaniem zlecenia budowy wieżowca. Chodzi m.in. o założenie spółek, koncepcję architektoniczną, wycenę itd. - Spółka Srebrna uzyskała usługi na kilka milionów złotych, za które usługodawca nie uzyskał wynagrodzenia - mówił. 

- Z informacji od klienta i dokumentów wynika, że inicjatywa realizacji projektu wyszła od pana Jarosława Kaczyńskiego. On uczestniczył we wszystkich etapach, składał gwarancje, że umowa zostanie opłacona i podejmował wszystkie decyzje 

- powiedział Dubois. 

Prawnik stwierdził, że nie pytał swojego klienta, dlaczego ten nagrywał rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim. - Natomiast mogę się domyślić, że kiedy ktoś został poproszony o pracę, wykonał ją, a nie otrzymuje zapłaty pod pretekstem który zmierza do tego, by mu nie zapłacić, to zaczyna dokumentować przebieg kontaktów - powiedział.