TVP odpowiada na oskarżenia Magdaleny Adamowicz. Nie będzie pozwu z uwagi na "immunitet"

Magdalena Adamowicz oskarżyła TVP o przyczynienie się do śmierci jej męża. Telewizja Publiczna odpowiedziała wdowie po prezydencie Gdańska i wskazała, że w drodze wyjątku nie pozwie jej z "uwagi na przynależny jej w okresie żałoby kulturowy immunitet".
Zobacz wideo

TVP w oficjalnym komunikacie odniosło się do wypowiedzi wdowy po prezydencie Gdańska Magdaleny Adamowicz. Adamowicz mówiła portalowi Onet, że jej męża "zabiły słowa" i oskarżyła Telewizję Publiczną o przyczynienie się do jego śmierci.

- To jest odpowiedzialność TVP. Ja tak uważam. Mowa nienawiści, sposób pokazywania wpłynął na to, że zabójca wybrał Pawła na ofiarę. Mojego męża zabiły słowa - powiedziała Magdalena Adamowicz.

TVP do Adamowicz: Zrobimy wyjątek. Nie będzie pozwu

TVP w odpowiedzi na te słowa wskazuje, że z "rozczarowaniem przyjęło motywowane politycznie oceny pani Magdaleny Adamowicz", z którymi "w żadnym wypadku nie może się zgodzić".

W oświadczeniu pada też stwierdzenie, że w swoich ocenach wdowa po prezydencie Gdańska "w sposób krzywdzący i niesprawiedliwy pomija kluczowy dla oceny tragedii fakt choroby psychicznej sprawcy", czyli Stefana W.

W żadnym wypadku nie możemy się z nimi zgodzić. Przypisywanie TVP jakiejkolwiek roli w zbrodni, do której doszło jest kłamstwem. Telewizja Polska w przypadku wdowy uczyni wyjątek, z uwagi na przynależny jej w okresie żałoby kulturowy immunitet i odstąpi od dochodzenia swoich praw na drodze sądowej

- czytamy. TVP jednocześnie podtrzymało swoje wcześniejsze zapowiedzi, że będzie pozywać wszystkie inne osoby i podmioty, które będą próbowały wiązać tragedię z Gdańska z Telewizją Polską.