Na plaży w Darłówku latem zginęła trójka rodzeństwa. Teraz kontrola NIK wykazała nieprawidłowości

Kontrolerzy NIK ogłosili wyniki kontroli plaż w Darłówku, gdzie w ostatnie wakacje utonęło troje dzieci. Inspektorzy stwierdzili liczne nieprawidłowości.
Zobacz wideo

Organizacja kąpielisk na terenie Gminy Miasta Darłowo "nie zapewniała jednolitego poziomu bezpieczeństwa" na obszarze objętym nadzorem ratowników, zaś " sposób oznakowania obszaru objętego zakazem kąpieli mógł przyczynić się do dezorientacji osób korzystających z plaży" - czytamy w komunikacie NIK.

Wyniki kontroli NIK na plaży w Darłówku. Są nieprawidłowości

Zdaniem kontrolerów, w błąd mogło wprowadzać ustawienie tablicy z napisem "zakaz kąpieli", który w sposób jednoznaczny nie wskazywał granic obszaru objętego zakazem - zdaniem inspektorów powinien on być ustawiony jak najbliżej tego miejsca.

Podobnie w przypadku tablicy, która stała przy wejściu "Darłówko Zachodnie" od strony falochronu. Informowała ona o liczbie utonięć, a także podawała, że miejsce to jest "czarnym punktem wodnym". W opinii kontrolerów powinna ona być umiejscowiona na środku strefy, która była objęta zakazem.

Inspektorzy NIK ustalili też, że obszar nadzorowała prawidłowa liczba ratowników, którzy nie byli jednak w pełni wyposażeni w potrzebny sprzęt ratowniczy. Brakowało m.in. rzutek i kół ratunkowych, zestawów do nurkowania, lin asekuracyjnych, a także kilku łodzi.

Jednocześnie kontrolerzy dopatrzyli się też nieprawidłowości ze strony plażowiczów, którzy mimo zakazu kąpieli wchodzili do wody, a także przebywali na falochronach.

Kontrolą objęto także kąpieliska w Sopocie, gdzie z kolei stwierdzono "drobne uchybienia", które z kolei nie wpływały na bezpieczeństwo osób korzystających z plaży.

Tragedia w Darłówku. Zginęło troje dzieci

Do tragedii w Darłówku doszło 14 sierpnia 2018 roku w pobliżu falochronu. Zginęło wtedy troje rodzeństwa z Sulmierzyc: 14-letni Kacper, 13-letnia Kamila i 11-letnia Zuzia. Dzieci weszły do wody, gdy ich matka zajmowała się ich 2-letnim bratem.

W dniu tragedii wyłowiono najstarszego chłopca, który mimo szybkiej reanimacji zmarł. W następnych dniach ratownicy znaleźli w wodzie ciała pozostałych dzieci.

Więcej o: