Turysta ze "sprzętem plażowym" na trasie na Śnieżkę. Park narodowy: To nie jest dobry pomysł

Karkonoski Park Narodowy opublikował zdjęcie turystów wchodzących na Śnieżkę. Jedna z osób na fotografii trzyma duży przedmiot - najprawdopodobniej służący do zjazdu po śniegu. "Jeżdżenie na szlakach turystycznych na "jabłuszkach" i podobnych urządzeniach nie jest dobrym pomysłem" - stwierdzili pracownicy KPN.
Zobacz wideo

W Karkonoszach panuje obecnie trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Niedostępny jest m.in. zielony szlak od grupy skalnej Pielgrzymy do Przełęczy Karkonoskiej, czerwony szlak przez Kocioł Łomniczki i żółty od schroniska Pod Łabskim Szczytem do Śnieżnych Kotłów.

Zimowa pogoda nie odstrasza jednak turystów, którzy chętnie wybierają się na inne, dostępne trasy.

Karkonoski Park Narodowy opublikował w niedzielę zdjęcie autorstwa Sebastiana Chruszczyńskiego. Na fotografii widać ludzi wchodzących na Śnieżkę, najwyższy szczyt Karkonoszy oraz Sudetów. Uwagę przyciąga jeden szczegół.

"Polecamy raczej raki, rakiety śnieżne czy narty skiturowe niż sprzęt plażowy, który wypatrzył wśród wędrujących na Śnieżkę Sebastian Chruszczyński. Jeżdżenie na szlakach turystycznych na "jabłuszkach" i podobnych urządzeniach nie jest dobrym pomysłem" - radzą pracownicy KPN.

#JedenDzienDluzej#JedenDzienDluzej Patryk Domozych/Gazeta.pl

W niedzielę 20 stycznia dokończymy na Gazeta.pl brutalnie przerwany 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja #JedenDzieńDłużej będzie trwała przez cały dzień. Opiszemy jak wiele dobra Polacy w sobie mają i poprosimy Was o wpłaty na WOŚP. Więcej i link do wpłat na rzecz Orkiestry znajdziecie tutaj >>>>

Zachęcamy też do licytowania podarunków przekazanych nam specjalnie na tę akcję. Płaskorzeźby Gdańska od Danuty Hübner, którą dostała od zmarłego Pawła Adamowicza, pamiątkowej tajlandzkiej misy od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, książki z podpisem Władysława Bartoszewskiego od dziennikarki Gazeta.pl oraz ministerialnego pióra od Jarosława Gowina.

Bądźmy dobrzy, bądźmy szczodrzy!

Więcej o: