Żona żegna Pawła Adamowicza. "Cisza nie może oznaczać milczenia, wtedy jest bliskie obojętności"

Pawła Adamowicza pożegnali dziś najbliżsi. Podczas mszy pogrzebowej w Bazylice Mariackiej żona i córka Pawła Adamowicza zabrały głos, aby go pożegnać i podziękować.
Zobacz wideo

Na pogrzebie Pawła Adamowicza przemawiały jego najbliższe osoby - żona Magdalena oraz córka Antonina. 

"Cisza nie może oznaczać milczenia, bo wtedy jest bliskie obojętności"

Wdowa po Pawle Adamowicza podziękowała na początku za zorganizowanie tak podniosłej i pięknej uroczystości pogrzebowej. Wyróżniła bazylikę, miasto oraz przedstawicieli innych religii. Pani Magdalena podziękowała także lekarzom z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. 

Dziękuję lekarzom. Dziękuje, z całego serca. Wiem, że robiliście, co w waszej mocy, aby uratować życie Pawła. Walczyliście do ostatniej chwili przy stole operacyjnym

- mówiła. 

Podziękowała również wszystkim gdańszczanom i innym Polakom - za ich oddaną krew, wylane łzy, czuwanie przed szpitalem, ciszę. 

Magdalena Adamowicz wiele mówiła o tym, że ma nadzieję, że podziały zaczną się zacierać, że skończy się nienawiść. To jest testament Pawła Adamowicza, tego chciałby jej mąż. 

Cisza, dzisiaj potrzebna jest cisza. Ale cisza nie może oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności. Paweł nigdy nie był obojętny, nigdy nie był oportunistą. Dzisiaj wszyscy musimy zrobić rachunek sumienia. Co robiliśmy, gdy obok nas działo się zło, niesprawiedliwość, niegodziwość? Gdy padały złe słowa

- apelowała Magdalena Adamowicz. - Niech się nie powtórzy tragedia, która spotkała Pawła - dodała. 

"Drogi, najdroższy Tatulku..."

W Bazylice Mariackiej ojca pożegnała także jego starsza córka Antonina Adamowicz. 

Drogi, najdroższy Tatulku, chcę ci podziękować za całe twoje życie, za życie, które spędziłeś z nami - z mamusią, Tereską, dziadkami i Gdańskiem

- mówiła Antonina Adamowicz.

Przypomniała o tym jak Paweł Adamowicz lubił wieczorne spacery z ich psem Zeusem. Dziękowała, że nauczył jej miłości do książek, historii i ciekawości świata. - Zawsze miałeś dla nas czas, żeby z nami porozmawiać, wytłumaczyć mi wszystko - dodała. 

Opiekuj się nami i całym Gdańskiem tam w niebie

- zakończyła. 

#JedenDzienDluzej#JedenDzienDluzej Patryk Domozych/Gazeta.pl

W niedzielę 20 stycznia chcemy dokończyć na Gazeta.pl brutalnie przerwany tydzień temu 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja będzie trwała na naszej stronie od godz. 8 do 20. Pokażemy trwające wciąż aukcje, opiszemy jak wiele dobra Polacy w sobie mają i poprosimy Was o wpłaty na WOŚP. CZYTAJ WIĘCEJ>>>