Jerzy Owsiak ma szansę na Pokojowego Nobla? Nominacje krok po kroku [WYJAŚNIAMY]

"Jerzy Owsiak ma szansę na Pokojową Nagrodę Nobla" - to zdanie pojawiło się w wielu artykułach. Nie jest jednak do końca prawdziwe. Wyjaśniamy, kto może nominować kandydatów i tłumaczymy, jak przebiega proces wybierania zwycięzców.
Zobacz wideo

We wtorek wieczorem media obiegła informacja, że "Komitet Noblowski przyjął nominację Jerzego Owsiaka do Pokojowej Nagrody Nobla". Większość portali pisała, że "wszystko dzięki" dziennikarzowi TVN Turbo, Rafałowi Collinsowi, gdyż  to on zgłosił Jerzego Owsiaka przy wsparciu posła Andrzeja Kobylarza. W rzeczywistości jednak dziennikarz nie mógł tego zrobić - nie należy on do grupy osób uprawnionych przez Komitet Noblowski. Informacja zaś, z której ucieszyło się zapewne wielu Polaków,  jest jedynie wiadomością o formalnym zaakceptowaniu nominacji, która wysyłana jest w formie automatycznej odpowiedzi.

Poniżej wyjaśniamy, jak przebiega proces przyznawania Pokojowej Nagrody Nobla, począwszy od zgłaszania kandydatów.

Nominacje do Pokojowej Nagrody Nobla krok po kroku

Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana osobom lub organizacjom, którzy "wykonali największą lub najlepszą pracę na rzecz braterstwa między narodami, likwidacji bądź ograniczenia stałych armii i udziału oraz promowania kongresów pokojowych". Laureaci są wybierani przez pięcioosobowy Norweski Komitet Noblowski, powoływany przez parlament Norwegii.

Jak odbywa się zgłaszanie kandydatur do Pokojowej Nagrody Nobla? Co roku zgłoszenia można nadsyłać od września poprzedniego roku do 1 lutego roku, gdy jest ona przyznawana. Kandydatury zgłoszone po tym terminie nie są jednak odrzucane z automatu, są rozważane w kolejnym roku. Zgłoszenia wysyła się za pomocą internetowego formularza. Jeśli zgłoszenie spełnia wszystkie wymogi, nominujący otrzymuje automatyczną odpowiedź zwrotną z adresu no-reply@nobel.no z informacją, że nominacja została przyjęta.

Kto może nominować kandydatów? Propozycje mogą zgłaszać m.in. członkowie parlamentów i rządów, członkowie sądów międzynarodowych, rektorzy uniwersytetów, profesorowie nauk humanistycznych, historii, filozofii, prawa i teologii, dyrektorzy pokojowych instytutów badawczych oraz zagranicznych instytutów politycznych, laureaci Pokojowej Nagrody Nobla, członkowie zarządu organizacji, które otrzymały Pokojową Nagrodę Nobla, byli i aktualni członkowie Norweskiego Komitetu Noblowskiego oraz byli doradcy mianowani przez Norweski Instytut Noblowski.

Co dzieje się dalej? Komitet ocenia działalność zgłoszonych kandydatów i przygotowuje listę osób, które dalej są brane pod uwagę. Zazwyczaj znajduje się na niej kilkanaście, maksymalnie trzydzieści nazwisk, które są przedstawiane doradcom Komitetu. W ich skład wchodzą profesorowie norweskich uniwersytetów oraz dyrektor i dyrektor naukowy Norweskiego Instytutu Noblowskiego. Dalej tworzą oni raporty na temat każdego z nominowanych, które przekazują Komitetowi. Jego członkowie następnie debatują nad kandydatami i wybierają w głosowaniu większościowym zwycięzcę. Musi on być wybrany najpóźniej na początki października, czyli podczas ostatniego posiedzenia Komitetu.

Wtedy też ogłaszane jest nazwisko zwycięzcy, który otrzymuje medal 10 grudnia w Oslo.

Nazwiska nominowanych i nominujących pozostają tajne przez kolejnych 50 lat.

Jerzy Owsiak dwa lata temu: "Nobel dla Orkiestry? TAK! Nobel dla Owsiaka? NIE!"

Dwa lata temu do Pokojowej Nagrody Nobla zgłoszono WOŚP. Nominację wysłał dr Adam Grzegorczyk, rektor wyższej Szkoły Promocji, Mediów i Show Businessu w Warszawie. Jerzy Owsiak był zaskoczony. - Jestem realistą, rok temu było kilkaset takich zgłoszeń i to dla ludzi czy organizacji, które walczą o pokój na śmierć i życie. My działamy w fantastycznych warunkach, warunkach wolnej Polski, gdzie nic nam nie kapie na głowę. Ale samo to, że ktoś o nas pomyślał, gdzieś nas wysłał, jest mobilizujące, jest czymś niezwykłym. Odbieramy to jako wspaniały, miły stan, realistycznie rzecz biorąc daleki od wisienki na torcie, ale bardzo motywujący do każdego dnia pracy - mówił, cytowany przez portal Wyborcza.pl.

W tym samym roku zgłoszenie wysłała posłanka Joanna Schmidt, która początkowo chciała zgłosić Jerzego Owsiaka, a nie fundację.

"Nobel dla Orkiestry? TAK! Nobel dla Owsiaka? NIE!" - skomentował w 2017 roku Jerzy Owsiak. Argumentował, że WOŚP to tysiące wolontariuszy i że to im należy się nagroda. " Proszę pamiętać, że pod tą nazwą Orkiestry, w blisko 1 700 miejscach na całym świecie funkcjonowały Sztaby, a w nich rzesze ludzi, którzy nie szczędzili sił, aby wspólnie tworzyć Finał WOŚP" - napisał.