Tragedia w Koszalinie. "Ratuj". Jedna z 15-latek przed śmiercią zdążyła zadzwonić do ojca

Jedna z 15-latek, które zginęły w pożarze escape roomu w Koszalinie, przed śmiercią zdążyła zadzwonić do swojego ojca i poprosić go o ratunek. Pozostałe aż do utraty przytomności miały krzyczeć, bić pięściami w ściany zamkniętego pomieszczenia i samodzielnie wezwać straż pożarną.

Jak donosi "Super Express", nastolatki, które zginęły w pożarze escape roomu w Koszalinie, były świadome swojej tragicznej sytuacji - do ostatnich chwil wzywały pomocy i starały się wydostać z pomieszczenia. 

Tragiczny pożar w Koszalinie. "Nie możemy się wydostać, ratuj"

"SE" opisuje, że 15-letnie ofiary pożaru - Amelia, Gosia, Karolina, Wiktoria i Julia - były "nierozłącznymi przyjaciółkami" i udały się do escape roomu, by wspólnie świętować urodziny jednej z nich. Jedna z ofiar, 15-letnia Wiktoria, przed śmiercią zdołała dodzwonić się do swojego ojca.  

- Wybuchł pożar, nie możemy się wydostać, ratuj! - miały brzmieć ostatnie słowa nastolatki, które przytacza "SE".

Nastolatki do ostatniej chwili próbowały wydostać się z płonącego escape roomu. Miały też samodzielnie wezwać straż pożarną i uderzać w ściany pomieszczenia, próbując się z niego wydostać. Pracownik escape roomu nie zdołał ich jednak uwolnić, bo płomienie odcięły mu drogę do drzwi.

Przesłuchany świadek i pierwsza osoba z zarzutami

W niedzielę wieczorem prokuratura zatrzymała Miłosza S., który urządzał escape room w Koszalinie. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Ryszard Gąsiorowski, mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do śmierci poprzez niewłaściwe zaprojektowanie pomieszczenia. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Już w sobotę prokuratura przesłuchała dwie osoby: właścicielkę budynku, w którym znajdował się pokój zagadek oraz krewną Miłosza S., która miała zarejestrowaną działalność gospodarczą. Nie przedstawiono jej zarzutów, na pytania prokuratorów odpowiadała w charakterze świadka. 

Kontrole escape roomów w Polsce

Escape room to gra, w ramach której grupa osób próbuje rozwiązać serię zagadek. Znalezienie poprawnych rozwiązań umożliwia opuszczenie danego pomieszczenia.

Po tragicznym pożarze w Koszalinie w całym kraju rozpoczęły się kontrole escape roomów pod kątem bezpieczeństwa, które zostały zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego. Szczegółowy raport ma być gotowy w ciągu kilku dni.

Więcej o: