Prokuratura podała scenariusz tragedii w Koszalinie. Pożar odciął pracownika escape roomu

Pożar wybuchł w poczekalni i odciął pracownika escape roomu od możliwości odblokowania drzwi i uwolnienia pięciu nastolatek. Wstępnie oceniono, że przyczyną pożaru prawdopodobnie było rozszczelnienie w piecyku gazowym.

Wszystkie osoby zmarły w wyniku zatrucia się tlenkiem węgla - to wstępne rozpoznanie prokuratury po sekcji zwłok. - Śledczy wykluczyli instalacje elektryczną jako przyczynę i źródło pożaru i upatrują go raczej w urządzeniach gazowych - powiedział prokurator na konferencji prasowej. 

Urządzenia były cztery. Na pewno były w poczekalni pokoju gier i to tam najprawdopodobniej rozpoczął się pożar, który odciął pracownika, który miał czuwać nad obecnymi w obiekcie uczestnikami gry od możliwości odblokowania drzwi. Takie są tragiczne wstępne ustalenia

- powiedział prokurator. Dodał, że po obrażeniach ciała pracownika śledczy wnioskują, że nie pozostał bezczynny, ale nie można go przesłuchać, ponieważ został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. 

Prokuratorzy sprawdzają aktualnie, kto dostarczał i instalował gaz w budynku. - Nie był z sieci, był dostarczany w butlach - powiedział prokurator i dodał, że najprawdopodobniej przyczyną tragedii było rozszczelnienie butli które zostały zainstalowane w piecykach ogrzewających pomieszczenia tego budynku.

W lokalu był zamontowany monitoring i jakiegoś rodzaju system awaryjny. Wszystkie urządzenia są odczytywane przez biegłych. Prokurator zaznaczył, że lokal pod escape room był wynajmowany, a więc to nie właściciel budynku prowadził lokal. 

Kontrole w całej Polsce

Jak informuje szef MSWiA straż pożarna od soboty ma kontrolować escape roomy w całej Polsce. Według wstępnych danych straży pożarnej takich miejsc w Polsce jest około tysiąca. Szef MSWiA poinformował, że w przypadku tego rodzaju działalności gospodarczej - jaką jest prowadzenie escape roomu - nie jest wymagany odbiór pomieszczenia przez straż pożarną. 

Uczestnicy gry w escape roomie są dobrowolnie zamykani w pomieszczeniu, z którego muszą się wydostać po rozwiązaniu zagadek logicznych. Strażacy zalecają, żeby do czasu wyjaśnienia przyczyn tragedii w Koszalinie nie korzystać z escape roomów.

Więcej o: