94-letni kombatant czekał osiem godzin na SOR. Szpital: Jesteśmy zawstydzeni i zażenowani

94-letni kombatant trafił na szpitalny oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali prosto z uroczystości w urzędzie wojewódzkim. Na SOR był więc w pełnym mundurze z przypiętymi odznaczeniami. Mimo to na badanie tomografem komputerowym czekał niemal 8 godzin.

Sprawę opisuje "Dziennik Wschodni". 94-latek, zasłużony kombatant w stopniu kapitana, w środę brał udział w spotkaniu opłatkowym w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Podczas uroczystości potknął się i upadł. Na miejsce wezwano karetkę. Na szpitalny oddział ratunkowy SPSK4 w Lublinie mężczyzna trafił w mundurze z odznaczeniami.

Czytaj też: 4-miesięczny Filip "zasnął i już się nie obudził". Matka obwinia szpital o śmierć dziecka

Lublin. 94-latek czekał 8 godzin na SOR

Nim personel się zajął 94-latkiem musiał swoje odczekać. Od przyjęcia zlecenia do przeprowadzenia badania tomografem komputerowym minęło osiem godzin. - Po wstępnych badaniach zostało wykluczone bezpośrednie zagrożenie życia. Lekarz zlecił natomiast badanie tomografem komputerowym. Zlecenie było o godzinie 12.38, ale badanie zostało wykonane dopiero o godzinie 20 - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Marta Podgórska, rzeczniczka placówki. - Jesteśmy zawstydzeni i zażenowani tą sytuacją. Nic nie usprawiedliwia opieszałości na szpitalnym oddziale ratunkowym - dodaje.

Szpital ma zamiar przeprowadzić teraz "postępowanie wewnętrzne", by sprawdzić, jak tego dnia wyglądała organizacja pracy na SOR. Jak mówi dziennikowi Podgórska, chodzi głównie o techników odpowiedzialnych za przeprowadzanie badań tomografem. 

Gazeta zwraca przy tym uwagę na fakt, że technicy elektroradiologii są w sporze z dyrekcją placówki w związku z wstrzymaniem wypłat premii uznaniowych i "wykonują swoje obowiązki bardziej skrupulatnie". Wiąże się to z dłuższym oczekiwaniem na badania lub po prostu brakiem przyjęć. Rzeczniczka szpitala przyznaje jednak, że żaden z pacjentów nie powinien czekać tak długo na badanie, jak 94-latek.

Więcej o:
Komentarze (260)
94-letni kombatant czekał osiem godzin na SOR. Szpital: Jesteśmy zawstydzeni
Zaloguj się
  • bbbzzz

    Oceniono 71 razy 65

    8 godzin na SOR i wielkie halo, przecież to tylko 2-3 godziny dłużej niż zazwyczaj.

  • window_licker

    Oceniono 74 razy 58

    Bzdura! W Polsce nikt tyle nie czeka! Wszyscy widzieli, że jak była potrzeba to do zwykłego Polaka z Żoliborza przyjeżdzał z kulami sam ordynator w randze pułkownika!

    A ta wyssana z brudnego palca dzienikarza Wybiórczej historia to nieudolne knowania odwetowców z Brukselii...

  • ko_mentator

    Oceniono 58 razy 56

    Gdyby to nie był kombatant tylko zwykły, pospolity staruszek, to szpital nie byłby „ zawstydzony i zażenowany”?

  • falbor

    Oceniono 59 razy 47

    p.jarkowi do domu kule ordynator przywozi,
    a gorszy sort morda w piach i zdychać w poczekalni...

  • the-only.charybdis

    Oceniono 42 razy 36

    Jakby był 69-letnim zwykłym posłem, to nie czekałby nawet minuty.

  • lina555

    Oceniono 42 razy 36

    Co w tym dziwnego, przecież tak wyglądają SOR-y!

  • maguniaklikunia

    Oceniono 35 razy 33

    Co Wy z tym, że pan był kombatantem. Człowiek w tym wieku czy był czy nie był kombatantem nie powinien w szpitalu czekać w takiej kolejce. Nikt chory kto w szpitalu czeka po pomoc nie powinien tak długo czekać. Zwolnić kapelana, który zarabia ponad 4 tysiące miesięcznie i zatrudnić lekarza.

  • labeo

    Oceniono 35 razy 31

    Nie od dzisiaj wiadomo, że kontakt z polską służbą zdrowia może zagrażać życiu i zdrowiu.

  • polokokt

    Oceniono 27 razy 27

    Przecież to norma. Jak pierwsza selekcja zakwalifikuje człowieka do grupy bez zagrożenia życia to się czeka wlasnie 6-12h w zależności jak duzo jest innych osób oczekujących.
    Mój rekord to wlasnie 12h od wejścia do wyjscia po zawirowaniach w głowie bliskich utracie przytomności. I większość tego czasu przestałem na korytarzu SORu . Raz jak z żona pojechaliśmy (już nie pamietam co tam jej było) to razem z nami w kolejce czekał młodzieniec z atakiem wyrostka. Blady jak ściana a w tej samej kolejce kazali czekac.
    Z dziećmi jest trochę lepiej. Tam zazwyczaj nam się schodziło 2-4h .
    Także tu nie ma co wyjaśniać pojedynczego przypadku. Tak jest wszędzie. Taki mamy system.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX