Twoja paczka przyszła przed świętami na czas? W Poczcie Polskiej zakasali w tym roku rękawy

Poczta Polska przed tegorocznymi świętami obsłuży ok. 30-50 proc. paczek więcej niż w standardowym okresie. Zapytaliśmy pocztowców, jak przygotowali się tego wzmożenia. Spółka przekonuje, że po przedświątecznej rekrutacji zatrudnienie zwiększyło się o 2,4 tys. osób.

Grudzień, a szczególnie dwa ostatnie tygodnie przed Wigilią, to dla Poczty Polskiej okres niezwykle intensywny. W okresie przedświątecznym pocztowcy odnotowują ok. 30-50 proc. wzrost paczek.

Czytaj więcej:  Jesteś w domu, a listonosz nawet nie dzwoni, tylko zostawia awizo. Sprawdziliśmy, dlaczego

Szacuje się, że nawet 60-80 proc. klientów robi zakupy dopiero w ostatnich kilkunastu dniach przed Gwiazdką. A to rodzi problemy. Po ubiegłorocznych świętach na profilu Poczty Polskiej na Facebooku można było przeczytać skargi z powodu niedostarczonych na czas paczek, szczególnie tych, które były wysłane w grudniu.

"Czy istnieje cień szansy, że paczka, która miała dojść na święta, będzie u mnie jeszcze w tym roku? Od 13.12 brak jakiejkolwiek zmiany statusu" - brzmiał jeden z komentarzy.

"Moja świąteczna paczka leży gdzieś w waszym bur...lu. Popsuliście święta tym osobom, którym nie potrafiliście dostarczyć paczki na czas" - napisał inny z klientów.

"Macie czelność składać życzenia świąteczne? Przekażę dziecku, które czeka na prezent, wysłany z gwarancją dostawy, miał dojść trzy dni przed Wigilią. Nie doszedł" - stwierdziła klientka.

Poczta Polska: Zatrudniamy i rozwijamy infrastrukturę

Jak w tym roku pocztowcy postanowili zaradzić takim sytuacjom? "Poczta zatrudniła w listopadzie i grudniu dodatkowych pracowników, głównie do sortowni, kierowców i kurierów. W sumie blisko 2,4 tys. pracowników otrzymało umowy o pracę i umowy zlecenia" - informuje nas rzeczniczka Poczty Polskiej Justyna Siwek.

"Poczta Polska zwiększyła w tym roku zatrudnienie listonoszy o 900 osób, dlatego też w tej grupie nie prowadziliśmy dodatkowych rekrutacji sezonowych" - dodaje przedstawicielka poczty.

Rzeczniczka informuje również, że w połowie listopada został otwarta nowa sortownia w Koszalinie, a w tym roku uruchomiono również nową halę w Olsztynie i nową maszynę paczkową w Zabrzu. "Dodatkowo - w związku ze szczytem paczkowym - uruchomiono czynne 24h na dobę Centrum Monitoringu, które ma zapewnić ciągłość procesów operacyjnych" - czytamy w e-mailu przesłanym przez Pocztę Polską.

Biuro prasowe spółki podkreśla, że radziło klientom wysyłanie paczek do połowy grudnia.

Ostatnie dni do Wigilii

Okazuje się, że i w tym roku wielu klientów obawia się, że prezenty nie przyjdą w terminie.

"Od wtorku moja przesyłka widnieje, że dotarła do Rybnika. Do Kęt jest całkiem blisko, a wydaje się, że cztery dni nie wystarczą, żeby dotarła na miejsce. Więc syn nie dostanie wymarzonego prezentu pod choinkę. Dziękuję bardzo" - czytamy na fanpage'u Poczty Polskiej.

"Zamówiony w Poczcie Polskiej produkt w niedzielę na chwilę obecną nadal jest w centrum przesyłek. Dlaczego świadczycie usługę Pocztex Kurier 48, skoro w 48h nie potraficie dostarczyć przesyłek? To wprowadzanie klienta w błąd" - brzmiał inny komentarz.

"Ludzie, zamawiacie paczki na ostatnią chwilę i zdziwieni, że paczki się spóźniają. Kurierzy nie mają po 8 rąk. I też są tylko ludźmi" - stanęła w obronie spółki jedna z klientek poczty.

Jakie są Wasze doświadczenia z Pocztą Polską? Czekamy na listy pod adresem listydoredakcji@gazeta.pl

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.

Zobacz wideo
Więcej o: