Kurier FedEx-u ratował życie osobie, której doręczał paczkę. "Walczył z ogromnym poświęceniem"

Pan Damian jest kurierem. Nie spodziewał się, że podczas swojej pracy będzie musiał ratować komuś życie. Gdy jego klient upadł na ziemię, nie zastanawiając się, rozpoczął resuscytację.
Zobacz wideo

We wtorek, w jednym z mieszkań we wsi Cisów-Las pod Bojanowem (woj. podkarpackie) doszło do niezwykłego zdarzenia. Podczas doręczania paczki, kurier, pan Damian, musiał ratować życie klienta.

Kurier ratował życie mężczyźnie przez 30 minut

Jak podaje portal Hej.mielec.pl, około godziny 14 do dyspozytorni w Mielcu zadzwonił przerażony mężczyzna. Powiedział, że jest kurierem i gdy doręczał paczkę, klient nagle upadł nieprzytomny na ziemię. Na przyjazd karetki trzeba było czekać długo. Wszystkie znajdujące się w okolicy były już rozdysponowane, a najbliższa była w oddalonej o pół godziny drogi miejscowości Nisko.

Przez cały ten czas kurier próbował reanimować klienta, któremu miał dostarczyć paczkę. Walczył o jego życie przez 28 minut. 

- Walczył bez przerwy, z ogromnym poświęceniem i pomimo skrajnego wyczerpania, opadnięcia z sił. I to o życie zupełnie obcego człowieka. Postawa pana Damiana zasługuje na najwyższe uznanie i powinna być traktowana jako współczesne bohaterstwo - mówi Tomasz Pelc, dyspozytor medyczny z mieleckiego Pogotowia Ratunkowego.

Tłumaczy, że nawet doświadczeni ratownicy są kompletnie wyczerpani po 10 minutach resuscytacji i trzeba ich zmieniać. Pan Damian dał sobie radę sam, mimo kompletnego wyczerpania. 

- Trzeba szczerze powiedzieć, że często nawet rodzina nie podejmuje się wysiłku resuscytacji - dodaje Pelc.

Gazeta.pl to nie tylko polityka i gospodarka, ale też tematy lokalne, poruszające problemy mniejszych społeczności, bliższe ludziom. Poświęć trzy minuty i pomóż nam lepiej zrozumieć, o czym chcesz czytać. Kliknij tutaj, żeby rozwiązać krótką ankietę.