Ciecierzyn: mieszkańcy zabierają głos po zabójstwie noworodka. "Nie jesteśmy nieczuli i bierni"

Mieszkańcy wsi Ciecierzyn opublikowali oświadczenie w związku z morderstwem noworodka, do którego doszło w tej miejscowości. Podkreślają, że "nie są skupieni na sobie", a sprawa wyszła na jaw dzięki ich zgłoszeniom.

27-letnia mieszkanka wsi Ciecierzyn w woj. opolskim jest podejrzana o zabicie swojego dziecka. Noworodek miał zostać uduszony reklamówką 30 listopada. Zwłoki dziecka znaleziono w środę.

Według nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji śledczy znaleźli na terenie posesji także inne szczątki dzieci - jedno z ciał miało znajdować się w piecu, inne być zakopane w ziemi. Kobieta trafiła do aresztu na trzy miesiące.

"Niepokoją nas liczne komentarze na nasz temat"

Głos w sprawie tragedii zabrali mieszkańcy miejscowości. Telewizja TVP3 Opole opublikowała treść oświadczenia podpisanego przez kilkadziesiąt osób, przekazanego reporterowi przez sołtysa Ciecierzyna.

W oświadczeniu mieszkańcy piszą o "szoku i przerażeniu" tragedią. Dodają jednak, że niektóre reakcje pojawiające się w mediach na temat tej sprawy są dla nich "krzywdzące" i "niepoparte wiedzą".

Niepokojące są też liczne komentarze o naszej rzekomej społecznej bierności. Nie jesteśmy grupą skupionych na sobie, nieczułych ludzi. Wiele razy udowadnialiśmy naszą wrażliwość i umiejętność pomagania

- brzmi treść dokumentu.

Nasze relacje, jak w każdej innej grupie ludzi, opierają się na wzajemnym zaufaniu i uszanowaniu prywatności. I tak jak w każdej społeczności - nasza wiedza o prywatnym życiu poszczególnych mieszkańców nie jest nieograniczona. A jednak ostatecznie to właśnie od nas wyszły prośby o zainteresowanie się sytuacją, skierowane do odpowiednich służb

- dodają mieszkańcy.

Zobacz wideo
Więcej o: