Bank Światowy: Polska płaci wysoką cenę za zanieczyszczenia. "Odejście od węgla się opłaci"

Patryk Strzałkowski, Katowice
Odejście od węgla jest nieuniknione także dla Polski. Jednak to nie powód do zmartwienia, a szansa - wynika z raportu Banku Światowego, który zaprezentowano na COP24 w Katowicach. Z opracowania dowiadujemy się, że koszty zanieczyszczeń są w naszym kraju ogromne, a ich redukcja się opłaci.

- W ostatnich dekadach Polska osiągnęła imponujący rozwój gospodarczy. Ale wciąż jest uzależniona od węgla, za co płaci wysoką cenę. 44,5 tys. ludzi umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń - mówili na COP24 przedstawiciele Banku Światowego. Ponadto 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy leży w Polsce.

Organizacja przygotowała specjalny raport o ścieżkach zrównoważonego rozwoju w sektorze energii i ogrzewania. Badanie międzynarodowego zespołu Banku Światowego zostało opracowane we współpracy z polskim Ministerstwem Środowiska.

- Badanie wykazało, że biorąc pod uwagę lokalny i światowy kontekst, odejście od węgla jest gospodarczo uzasadnione - mówili przedstawiciele Banku Światowego. Autorzy raportu szacują, że koszt zanieczyszczenia powietrza w Polsce to 31 - 40 miliardów dolarów (110 - 150 mld zł) rocznie - czyli od 6,4 do 8,3 proc. PKB. Co więcej, te koszty zmian klimatu i ekstremalnej pogody w latach w latach 2021 - 2030 osiągną 120 mld złotych.  

Wiceminister środowiska Sławomir Mazurek podkreślał, że w Polsce bardzo dużym problemem jest ogrzewanie budynków. - Musimy też utrzymać zachęty podatkowe dla niskoemisyjnego transportu - dodał. Mazurek mówił, że Polska musi zmienić swój “miks energetyczny” (czyli odchodzić od węgla na rzecz innych źródeł energii), ale “trzeba tu uwzględnić poparcie społeczne” i ochronę grup, które mogą na takiej zmianie ucierpieć. - Potrzebujemy zaufania społecznego - zaznaczył.

Bank Światowy: Zyski przerosną koszty, a przemiana na Śląsku jest możliwa

Xiaodong Wang, szefowa zespołu, który przygotował raport, podkreśliła, że “jest w interesie Polski” ograniczenie zanieczyszczenia powietrza. Mówiła, że aby osiągnąć cele Unii Europejskiej lub jeszcze wyższe, potrzebne są bardziej ambitne działania. Chodzi o ograniczenie udziału węgla w sektorze energetycznym w 2030 roku nie do 60 proc. (jak chce rząd), ale do 44 proc. - jak chce Unia.

Wang mówiła, że spełnienie najbardziej ambitnych celów będzie kosztowało więcej, niż obecne plany rządu, jednak zostanie to zrównoważone - a nawet przebite - korzyściami. Wg autorów raportu koszt zwiększania ambicji od obecnych celów do celu UE wyniesie 5,4 mld dolarów, zaś zysk szacowany jest na 6,5 mld dolarów.

Raport przyznaje, że odejście od węgla szybciej będzie oznaczało obniżenie zatrudnienia w sektorze węglowym o kilkadziesiąt procent. Jednak ocenia, że nie będzie to miało złego wpływu na gospodarkę ani sam region z kilku powodów. Po pierwsze, Śląsk jest dużo mniej uzależniony od węgla, niż sądzono, a w przemyśle w tym regionie jest zapotrzebowanie na pracowników. Po drugie, da się zmniejszać sektor węglowy w sposób, który nie skrzywdzi jego pracowników.

- Ponad połowa górników jest w wieku, który pozwala na przejście na wcześniejszą emeryturę - powiedziała. Podkreśliła, że młodsi pracownicy sektora górniczego będą potrzebowali pomocy, w tym stosownych szkoleń. - Ale da się przeprowadzić tę zmianę bez masowych zwolnień - stwierdziła. Jak mówiła, z raportu wynika, że najbardziej ambitny scenariusz odejścia od węgla oznacza 20 tys. mniej miejsc pracy w górnictwie, ale za to 100 tys. nowych miejsc w sektorze energii odnawialnej. - Jednym z filarów przemiany jest gwarancja zabezpieczenia dla osób pracujących obecnie w górnictwie - stwierdziła.

Jak osiągnąć tę przemianę?

- Kraje takie jak RPA czy Chiny pokazują, że energia odnawialna już jest tańsza od tej z węgla - mówiła Wang. Pochwaliła pomysł rządu, by rozwijać energię wiatrową z elektrowni morskich, ale oceniła, że wymaga to stworzenia jednej agencji, która będzie rozwijać różne aspekty związane z takim rozwiązaniem.

Raport ocenia, że odnawialne źródła energii nie tylko kosztują mniej, ale też zapewniają bezpieczeństwo energetyczne. - Leży w interesie Polski, by odejść od węgla. To nie tylko poprawia zdrowie publiczne, ale też dobrze wpłynie na gospodarkę, a wreszcie jest niedrogie - powiedziała.

- Teraz jest czas do działania. Starzejąca się infrastruktura węglowa musi jak najszybciej zostać zamieniona na odnawialne źródła energii. Jej wymiana to szansa dla Polski - podkreśliła na koniec Wang. Raport ocenia, że wybór, czym zastąpić istniejącą sieć będzie miał konsekwencje przez długi czas, bo jeśli zbudowane zostaną nowe elektrownie węglowe, to pozostaną w użyciu na kolejne 30-40 lat. Tymczasem rząd planuje budowę nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce.

Raport stwierdza, że paliwa kopalne przyczyniły się do rozwoju Polski, ale lokalne i globalne wyzwania dot. środowiska sprawiają, że transformacja energetyczna jest “nieunikniona.