Rejestr pedofilów. Policja nie wie, gdzie jest 25 proc. skazanych za przestępstwa seksualne

Nie wiadomo, gdzie przebywa prawie 25 proc. skazanych za przestępstwa na tle seksualnym ujętych w rejestrze dostępnym na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości - informuje "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

Od stycznia na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości dostępny jest częściowo Rejestr Sprawców na Tle Seksualnym. Znajduje się tam 768 nazwisk i fotografii osób skazanych za gwałty na dzieciach poniżej 15. roku życia i gwałtów ze szczególnym okrucieństwem. Powinna się tam znajdować również informacja na temat miejsca pobytu skazanych.

Jak jednak wyliczyła "Rzeczpospolita", takiej informacji nie znajdziemy w prawie 25 proc. przypadków. Przy 144 nazwiskach znajduje się adnotacja "w trakcie weryfikacji", a przy 46 - " wezwany do potwierdzenia miejsca pobytu". 

Oprócz ogólnodostępnej listy, jest jeszcze druga część rejestru, w której ujęte są 2614 osoby skazane m.in. za pedofilię, stręczycielstwo dzieci czy dziecięcą pornografię. Według "Rzeczpospolitej" i tutaj brakuje wiedzy na temat miejsca pobytu części przestępców. 

- Informacja o tym, gdzie mieszka np. pedofil, jest kluczowa, jeśli rejestr ma działać prewencyjnie, co jest jego rolą - powiedział dla dziennika prof. Brunon Hołtys, kryminolog. Uważa, że w rejestrze powinny być dostępne również informacje o zawodzie wykonywanym przez osobę skazaną. - Jeśli pedofilii dopuścił się ksiądz, taką informację należy bezwzględnie umieszczać przy notce o skazanym - stwierdził.