Zatrzymanie byłych szefów KNF. Prokuratura broni decyzji o przedstawieniu zarzutów

Siedem osób, w tym były szef Komisji Andrzej Jakubiak i były wiceszef Wojciech Kwaśniak zostało zatrzymanych, postawiono im zarzuty, ale sąd zastosował potem wobec nich poręczenie majątkowe i dozór policyjny.
Zobacz wideo

Prokurator regionalny w Szczecinie Artur Maludy poinformował, że śledczy badają zaniedbania organów państwowych i nadzorczych. Chodzi o Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz Kasę Krajową SKOK. Prokurator sprawdza, czy instytucje te sprawowały właściwy nadzór nad SKOK Wołomin. W tym śledztwie w charakterze świadka przesłuchano już senatora PiS Grzegorza Biereckiego. 

Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski powiedział, że ta sprawa nie miała przykryć zatrzymania innego, byłego już przewodniczącego KNF Marka Ch. Powiedział on, że śledczy chcieli postawić zarzuty już we wrześniu tego roku. Wtedy jednak tak się nie stało, ponieważ śledczy chcieli precyzyjnie wyliczyć szkody. Prokurator dodał, że prokuratura nie miała wiedzy, że Roman Giertych złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. 

Święczkowski mówił, że jednym z dowodów na słuszność aktu oskarżenia jest to, że przyjęty ostatecznie przez KNF wniosek o zarząd komisaryczny wobec SKOK Wołomin był niemal identyczny z tym, który rok wcześniej został odrzucony przez komisję. 

W trakcie dwuletniego postępowania prokurator przesłuchał w charakterze świadków 63 osoby. Akta postępowania liczą obecnie 225 tomów.

Więcej o: