Polska została wyróżniona na COP24, ale nie jest to powód do dumy. Dostała Skamielinę Dnia

Polska otrzymała na szczycie klimatycznym w Katowicach antynagrodę Skamielina Dnia. Wyróżnienie to przyznano m.in. za słowa Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego. "Nie mogę przestać się dziwić, jak można tak bardzo nie rozumieć powagi sytuacji i kryzysu klimatycznego" - komentuje Bohdan Pękacki, dyrektor Greenpeace Polska.
Zobacz wideo

Polska jako pierwsza dostała antynagrodę Skamielina Dnia podczas trwającego w Katowicach szczytu klimatycznego COP24. Jest ona przyznawana państwom, które wykażą się fatalną postawą podczas konferencji.

Powodem niechlubnego wyróżnienia dla Polski są wypowiedzi przedstawicieli polskich władz podczas szczytu, m.in. Andrzeja Dudy. Prezydent Duda przekonywał w poniedziałek, że “użytkowanie węgla nie stoi tym samym w sprzeczności z ochroną klimatu”. Mówił też, że emisje dwutlenku węgla w Polsce spadają, a zamiast bardzo je ograniczyć, Polska woli stawiać na pochłanianie CO2 przez lasy. Ekolodzy krytycznie oceniają słowa prezydenta. Słowa te zostały skrytykowane przez ekologów.

Jak zauważają ugrupowania ekologiczne, które przyznały nagrodę, gest jest tym bardziej znaczący, że Polska jest gospodarzem COP24. - To nie przypadek, że Polska, która przewodzi Szczytowi Klimatycznemu COP24, jako pierwsza dostała antynagrodę Skamielina Dnia. Słuchając w Katowicach prezydenta Dudy, premiera Morawieckiego i członków rządu nie mogę przestać się dziwić, jak można tak bardzo nie rozumieć powagi sytuacji i kryzysu klimatycznego, a także tego, ile złego wyrządza się taką postawą Polsce - komentuje Bohdan Pękacki, dyrektor Greenpeace Polska.

"Włos się jeży na głowie"

- Stanie murem za spalaniem węgla, wbrew jednoznacznemu głosowi nauki, zwalczanie jakichkolwiek ambicji w walce ze zmianami klimatu, wreszcie przyznawanie, że inwestycje w elektrownie węglowe nie mają sensu, ale i tak będziemy je robić - to wszystko sprawia, że włos się jeży na głowie. Szczyt dopiero się zaczął, pozostaje trzymać kciuki, że do polskiej prezydencji dotrze skala wyzwania, jakie przed nami stoi.- dodaje.

Pękacki zwraca uwagę, że "do tego, żeby zapobiec najgorszym skutkom zmian klimatu mamy technologię i mamy środki, żeby to zrobić". - Co więcej działania takie mają duże poparcie społeczne - dwie trzecie Polaków chciałoby odejścia od węgla do 2030 r. i rozwoju odnawialnych źródeł energii. Jedyne, czego brakuje to politycznej woli. Prezydent Duda mówi, że nie poddamy się dyktatowi obcych krajów. Dobrze, gdybyśmy się poddali dyktatowi zdrowego rozsądku - twierdzi szef polskiego Greenpeace.

Więcej o: