Prezydentowi puściły nerwy w dyskusji z dziennikarzem. "Święty by nie wytrzymał... więc sorry"

Między Andrzejem Dudą a dziennikarzem Wirtualnej Polski doszło na Twitterze do ostrej wymiany zdań. Kością niezgody były słowa Sławomira Neumanna o polexicie, do którego miałby prowadzić PiS.

W piątkowym programie Onet Opinie poseł PO Sławomir Neumann powiedział m.in., że "ścieżka do polexitu jest faktem, niezależnie od zaklęć Kaczyńskiego czy Morawieckiego". 

Wypowiedź tę skomentował na Twitterze Andrzej Duda. "„polexit” staje się chyba jedynym znanym elementem programu PO. Powtarzają to jak mantrę i wyraźnie prą w tym kierunku. PO chce wypchnąć Polskę z UE?" - napisał.

Wpis prezydenta zauważył dziennikarz Wirtualnej Polski Kamil Sikora i zarzucił mu sprzyjanie jednej partii. "(...) pan prezydent włącza się w międzypartyjne pyskówki"- stwierdził.

To właśnie ten komentarz wywołał w Andrzeju Dudzie silne emocje. "Bo już mnie męczy ta wasza natrętna propaganda i odwracanie kota ogonem. Zniesmaczony jestem, a i Święty by nie wytrzymał... więc sorry" - odpowiedział dziennikarzowi prezydent.

Kamil Sikora, zapytał, co dokładnie prezydent miał na myśli, pisząc "wasza". "Nie jestem ani z PO, ani z Onetu, a sam o wizji Polexitu pisałem raczej sceptycznie" - stwierdził i na poparcie swoich słów pokazał jeden ze swoich artykułów.

Dyskusja nie ma dalszego ciągu między prezydentem a dziennikarzem, jednak obudziła emocje wśród użytkowników Twittera. Wielu z nich sugerowało ironicznie, że jeśli Andrzej Duda jest zmęczony, powinien oddać urząd. Niektórzy twierdzili, że sami są zmęczeni jego prezydenturą. Nieliczne komentarze broniły polityka. 

Wypowiedź prezydenta skomentował również Jan Grabiec, rzecznik Platformy Obywatelskiej. "Andrzejki rozpoczęte tak wcześnie? Zdrówka Panie Prezydencie" - napisał. 

Również Tomasz Lis nie pozostawił sytuacji bez komentarza. "Miarkowałbym krytykę prezydenta Dudy za jego wpis o polexicie. Wydaje się wielce prawdopodobne, że pan prezydent nie całkiem pojmuje i sens tego co napisał i bezsens zawartego w tym co napisał komunikatu i realne skutki kilkuletnich działań - jego oraz jego kolegów z PIS- u" - stwierdził.