Proboszcz w Gowidlinie odmawia pogrzebów. Sienkiewicz: Sprawa dla prokuratora, nie biskupa

Proboszcz parafii w Gowidlinie dalej odmawia pochówków parafianom, których nie widział w kościelnych ławach. "Za odmowę pochówku grozi grzywna lub więzienie, to sprawa dla prokuratora" - komentuje Bartłomiej Sienkiewicz.

We wrześniu opisywaliśmy historię z miejscowości Gowidlino w Pomorskiem. Trumna ze zmarłym stała pod gołym niebem, bo proboszcz nie zgodził się na otwarcie przykościelnej kaplicy w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Duchowny odmówił wystawienia trumny przed pogrzebem, bo zmarły nie uczestniczył w mszach i nie przyjmował kolędy. Rodzina tłumaczyła, że zmarły był ciężko chory i nie wychodził z domu. Mimo to, ksiądz nie zmienił zdania.

Gowidlino. Proboszcz odmawia pochówków zmarłym, którzy nie chodzili do kościoła

Teraz, jak informuje "Express Kaszubski", sprawa wraca wraz z informacjami o kolejnych odmowach proboszcza ws. pochówków. Gazeta opisuje historię tragicznie zmarłego młodego mężczyzny, którego rodzina musiała zorganizować pogrzeb w oddalonych o 10 kilometrów Rokitach, bo od proboszcza parafii w Gowidlinie usłyszeli odmowę.

Dziennikarze "Expressu Kaszubskiego" dodają, że kuria pelplińska, mimo zapowiedzi przyjrzenia się sprawie, do tej pory nie zrobiła nic.

Bartłomiej Sienkiewicz: za odmowę pochówku grozi grzywna lub więzienie

Co mówi kodeks Prawa Kanonicznego ws. pochówków? Zgodnie z art. 1184, odmowę mogą usłyszeć "notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej; inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych", o ile "przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty".

Sprawę skomentował Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie PO. Zdaniem polityka, polskie prawo jest w tym przypadku nadrzędne nad prawem kanonicznym. "Za odmowę pochówku grozi kara grzywny lub więzienie (jeśli nie ma w gminie cmentarza komunalnego). To nie sprawa do biskupa tylko prokuratora" - napisał na Twitterze Sienkiewicz. W kolejnym wpisie zapowiedział, że jeśli znajdzie się prawnik, który "zajmie się wyegzekwowaniem prawa pochówków w Polsce w stosunku do Kościoła", pokryje koszty.