Martwy noworodek znaleziony w sortowni odzieży w Kielcach. Ślady prowadzą do Niemiec

Pracownicy sortowni odzieży w Kielcach znaleźli wśród ubrań ciało martwego noworodka. Policja bada sprawę. Najprawdopodobniej zwłoki przewieziono do Polski z jednego z europejskich krajów.

Kieleccy policjanci otrzymali informację o martwym noworodku w sobotę przed godziną 4 nad ranem.

- Pracownik sortowni odzieży w trakcie swojej pracy znalazł wśród rzeczy zwłoki noworodka. Ustaliliśmy, że ciało zostało przywiezione z jednego z krajów europejskich wraz z używanymi ubraniami - mówi w rozmowie z Gazeta.pl sierż. szt. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

- Ciało noworodka zostało zabezpieczone do dalszych badań, ustalamy jego dane, a także to, jak ciało znalazło się wśród ubrań i jaka była przyczyna zgonu. Przesłuchujemy także świadków - dodaje sierż. szt. Macek.

Sekcja zwłok dziecka ma zostać przeprowadzona na początku przyszłego tygodnia.

Według wstępnych ustaleń, noworodek mógł zostać przywieziony z Niemiec lub Holandii. Funkcjonariusze twierdzą, że najbardziej prawdopodobna jest pierwsza wersja, bo właśnie z Niemiec pochodziły ostatnie dostawy.