Wydała krytyczną opinię na temat przekopu Mierzei Wiślanej. Dwa tygodnie później straciła pracę

Dyrektorka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska straciła pracę po tym, jak wydała negatywną opinię na temat przekopu Mierzei Wiślanej - dowiedziało się Radio Zet. Niedługo później Prawo i Sprawiedliwość informowało, że prace na Mierzei ruszą wkrótce, a Jarosław Kaczyński wbił w miejsce przekopu symboliczny słupek graniczny.

Reporter Radia Zet Maciej Bąk ustalił, że jeszcze w czerwcu tego roku Regionalna Dyrekcja Ochrony środowiska w Gdańsku miała kilkanaście uwag do kwestii przekopu Mierzei Wiślanej. Dotyczyły głównie wpływu prac na Mierzei na środowisko.

Dyrektor RDOŚ zwolniona. Zastrzeżenia dotyczyły ekologii

Chodzi o decyzję środowiskową Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, której uzyskanie było konieczne przed rozpoczęciem przekopu Mierzei. Dyrektorka placówki Danuta Makowska skrytykowała jednak raport Urzędu Morskiego w Gdyni dotyczący przekopu Mierzei.

Jak wynika z dokumentów, do których dotarło Radio Zet, dyrektor wskazała na "brak ekologicznego podejścia do oceny oddziaływań" i "ograniczenie swobodnej migracji fauny lądowej, a także "spadek zarobienia obszaru Zalewu Wiślanego" oraz "zmniejszenie bazy żerowiskowej wielu gatunków ptaków (w tym kormoranów)".

Dwa tygodnie po wydaniu negatywnej opinii urzędniczka została odwołana ze stanowiska. Jej następca nie miał już żadnych zastrzeżeń do przekopu Mierzei i w październiku wydał pozytywną opinię w tej sprawie.

Brak zgód na budowę i zaginiony słupek

Przypomnijmy, że 16 października odbyła się zorganizowana przez Prawo i Sprawiedliwość uroczysta inauguracja przekopu Mierzei Wiślanej. Na uroczystości obecni byli m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Politycy zapewniali, że - mimo brak zgody środowiskowej i pozwolenia na budowę - mają już zakończony projekt i "można w zasadzie rozpocząć inwestycję". 

- Mamy pełne prawo zakończyć proces tyczenia, a jeśli chodzi o inne dokumenty, potrzebne do rozpoczęcia budowy, to wydaje to być kwestią najbliższych tygodni - mówił Jarosław Kaczyński, który wbił symboliczny słupek graniczny w miejsce przekopu. Niedługo potem okazało się, że słupek został zabrany przez morze.

Przekop Mierzei Wiślanej

Przekop Mierzei Wiślanej ma mieć 1300 metrów długości i ułatwić transport pomiędzy Morzem Bałtyckim, a Elblągiem i Zalewem Wiślanym. Kanał będzie miał 5 metrów głębokości. Dzięki tej inwestycji z Bałtyku do Elbląga będą mogły wpłynąć statki o długości do 100 metrów, szerokości 20 metrów i zanurzeniu 4 metrów. Prace nad przekopem mają zakończyć się do 2022 roku. Koszt tej inwestycji szacowany jest na 880 milionów złotych.