Policja szuka osób, które odpalały race. Wśród nich strażak i ratownik ze zdjęcia dziennikarza

W czasie marszu 11 listopada korespondent brytyjskiego "Guardiana" zrobił zdjęcie strażaka i ratowników medycznych, który odpalili race. Teraz mężczyzn szuka policja.

Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości przez Warszawę przeszedł wielotysięczny marsz. Na czele szli politycy partii rządzącej oraz prezydent Andrzej Duda. Dalej, za tzw. "buforem bezpieczeństwa", narodowcy. W czasie marszu odpalono setki rac, co widać na zdjęciach z tego wydarzenia

Akcja policji po marszu na 100-lecie niepodległości

Marsz relacjonowali nie tylko polscy, lecz także zagraniczni dziennikarze. Jeden z nich - Christian Davies, piszący dla "Guardiana" - sfotografował ratowników medycznych i strażaków, którzy dzierżą race. - Nie mogę uwierzyć własnym oczom. Ratownicy medyczni i strażacy na służbie, stojący metry od prezydenta Dudy, łamią prawo, odpalając race w tłumie - napisał Davies na Twitterze. 

Wizerunki czterech mężczyzn zostały później opublikowane, w powiększeniu, przez Komendę Stołeczną Policji. Policja prosi o pomoc w identyfikacji tych i innych osób, których portrety opublikowała (znajdziecie je w galerii powyżej). 

Wszelkie informacje w tej sprawie prosimy przekazywać do Wydziału Prewencji Komendy Rejowej Policji Warszawa I pod numer telefonu 22 6036591, na numer faxu 226037227 lub e-mail: komendant.krp1@ksp.policja.gov.pl lub do dowolnej jednostki policji

- głosi policyjny komunikat.

Tymczasem dziennikarz TVP Cezary Gmyz sam przyznał się do odpalenia racy 11 listopada.

11 listopada spłonęła flaga UE

Policja szuka też osób, które w czasie marszu 11 listopada podpaliły flagę UE.

Młodzież Wszechpolska już się przyznała. Chcą na tym zarobić >>>

Więcej o: