"Łowca pedofilów" doprowadził do schwytania dwóch mężczyzn. Mieli umawiać się z 14-latkami

Krzysztof Dymkowski, znany w sieci jako "Łowca pedofilów", doprowadził w Rzeszowie do zatrzymania dwóch mężczyzn, którzy mieli umawiać się na seks z 14-latkami. Mężczyźni zostali przesłuchani, ale nie usłyszeli zarzutów. Śledczy mają przeanalizować ich komputery.

Do pierwszego z zatrzymań doszło w Rzeszowie w czwartek rano. Tam, według relacji "Łowcy pedofilów", mężczyzna w średnim wieku umówił się przez internet z 14-letnią dziewczynką.

Dymkowski podszywał się w internetowych rozmowach pod dziecko, dzięki wiedział, jakie są plany mężczyzny. Jak dodał "Łowca..." w komunikacie na swoim profilu na Facebooku, w zatrzymaniu uczestniczyli funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji.

W sieci opublikował również nagranie z zatrzymania. "No, przyjacielu, umówiłeś się z dzieckiem, 14 lat? Nie stawiaj oporu? Z dzieckiem się umówiłeś, 14 lat, na seks? Napisałeś, że masz dostęp do narkotyków, kolega. Policja sprawdzi, jakie narkotyki bierzesz" - mówił Dymkowski do mężczyzny.

Prokuratura: Mężczyźni mogą usłyszeć zarzuty

Do drugiego z zatrzymań doszło wieczorem. "Około dwudziestoparoletni [mężczyzna - red.] chciał spotkać się z dzieckiem w jednym z rzeszowskich hoteli i chciał nauczyć dziecko seksu analnego oraz analnego" - napisał Dymkowski na Facebooku.

Jak podaje portal Rzeszow-news.pl, zatrzymani mężczyźni po przesłuchaniu zostali zwolnieni do domów.

- Obu przesłuchano w charakterze świadków z tzw. uprzedzeniem, czyli mogą w późniejszym czasie mieć przedstawione zarzuty. Na razie tak się nie stało. Trzeba zabezpieczyć komputery mężczyzn, sprawdzić zawartość sprzętu i przeanalizować korespondencję - mówi w rozmowie z portalem Renata Krut, z Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.