Tysiące policjantów na L4, zamykane posterunki. "Prosimy o kontakt pod 112"

Protest policjantów zbiera żniwo - w Dywitach posterunek policji jest nieczynny do odwołania. Dziennikarz RMF FM zamieścił zresztą zdjęcie ogłoszenia, na którym funkcjonariusze piszą: W przypadkach niecierpiących zwłoki proszę o kontakt pod numerem alarmowym 112.

Kolejni policjanci dołączają do protestu, który sami ochrzcili "psią grypą". Jak podsumowuje RMF FM, w Wielkopolsce już 3 tysiące funkcjonariuszy policji jest na zwolnieniu lekarskim (to 65 proc. wszystkich w regionie), sytuacja jest podobna w woj. lubuskim.

Ciekawie wygląda sytuacja na Warmii i Mazurach, gdzie na L4 jest 35 proc. policjantów. "Psia grypa" tak dała się we znaki w Dywitach w tym województwie, że na posterunku policji wywieszono kartkę z napisem:

Nieczynny do odwołania. W przypadkach niecierpiących zwłoki proszę o kontakt pod numerem alarmowym 112.

Nieoficjalnie sytuacja ma najgorzej wyglądać w Małopolsce, gdzie nie tylko w niektórych dzielnicach nie będzie żadnych patroli, ale też zamykane są posterunki.