Prokuratura umorzyła sprawę Michała Tuska. "Brak znamion przestępstwa"

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", łódzka prokuratura umorzyła sprawę Michała Tuska. Śledczy badali, czy syn Donalda Tuska przekazywał poufne dane Marcinowi P., twórcy Amber Gold.

Młodego Tuska obciążył Marcin P., twórca piramidy finansowej Amber Gold i linii OLT Express. Michał Tusk współpracował z OLT w 2012 roku jako ekspert. P. stwierdził, że Tusk podawał mu stawki, jakie gdańskie lotnisko pobierało od linii WizzAir.

- Śledztwo zostało umorzone z braku znamion przestępstwa - powiedział "Rzeczpospolitej" prok. Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej, która badała sprawę. Przed komisją śledczą ds. Amber Gold Michał Tusk wskazywał zresztą, że wysokość takich opłat jest informacją publiczną, a jego słowa potwierdzili prokuratorzy.

Wątek syna Donalda Tuska, byłego premiera, pojawił się także na ostatnim przesłuchaniu przewodniczącego Rady Europejskiej przed komisją śledczą ds. Amber Gold.

Donald Tusk podnosił zapewne właśnie ten wątek, że prokuratura, która badała sprawę jego syna, nic nie znalazła.

Rządzicie państwo ponad 1000 dni, nie 10, nie 100. (...) Macie 1000 dni, pod pełną kontrolą służby i prokuraturę, stawiam się na każde wezwanie prokuratury czy komisji, na każde bez wyjątku. Przez te ponad 1000 dni nikomu nie przyszło do głowy, aby mnie przesłuchać w tej sprawie, dlaczego państwo udajecie, że wy chcecie znaleźć jakąkolwiek prawdę w tej kwestii?

- mówił.