Szef KGP pisze list do policjantów. "Nie dopuśćmy, by na ulicach zaczęli rządzić bandyci"

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk w obliczu protestu policjantów zaapelował o "zrozumienie". Podkreślił, że czekają ich podwyżki. - Wierzę, że wszyscy mamy pełną świadomość tego, co może się stać, kiedy zabraknie nas na ulicach - napisał w liście.

Nawet kilkanaście tys. policjantów w całej Polsce wzięło w ostatnich dniach zwolnienia lekarskie. Funkcjonariusze domagają się m.in. podwyżek i emerytur policyjnych po przepracowaniu 15 lat.

Wiele jednostek boryka się obecnie z problemami kadrowymi. Pod znakiem zapytania stoi forma zabezpieczania marszów i innych wydarzeń podczas Święta Niepodległości 11 listopada.

Policjanci na L4. Komendant Główny wystosował list

W obliczu kryzysu Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk zwrócił się do funkcjonariuszy z listem otwartym.

Od 28 lat jestem policjantem. (...) Nigdy nie zapomnę pierwszych lat mojej służby w policyjnym mundurze. Pamiętam trud, wysiłek, zaangażowanie, nieprzespane noce, stres i zagrożenia. Pamiętam też czas, kiedy moja żona musiała sama dźwigać wszystkie obowiązki związane z wychowaniem naszych dzieci i dbaniem o nasz dom, podczas gdy ja byłem na służbie. Pamiętam też jak ciężko było wiązać przysłowiowy koniec z końcem i trzymać rodzinę za marną policyjną pensję - zaznaczył komendant.

Szymczyk przypomniał, że MSWiA proponuje policjantom w 2019 r. podwyżki w wysokości 562 zł, płatne nadgodziny, 100 proc. płatności za zwolnienie lekarskie przez pierwsze 30 dni i zniesienie progu emerytalnego wynoszącego 55 lat (pozostaje obowiązek 25 lat służby).

"Też chciałbym, aby to były wyższe kwoty, ale te 562 zł wraz z podwyżkami z lat 2016, 2017 i 2018 to już krok do przodu" - napisał.

Jarosław Szymczyk: Proszę o zrozumienie

Komendant życzył też zdrowia tym, którzy chorują i podziękował osobom muszącym zastępować nieobecnych policjantów.

Wierzę w odpowiedzialność. Wierzę, że wszyscy mamy pełną świadomość tego, co może się stać, kiedy zabraknie nas na ulicach. Dlatego staję przed Wami i proszę o zrozumienie. Nie dopuśćmy do tego, by na ulicach zaczęli rządzić bandyci - zaapelował. .