Dramatyczna akcja na rzece. Kobieta w ciąży na dachu auta. Straż użyła specjalnych sań

W Tyniu doszło do dramatycznej sytuacji. Auto wypadło z jezdni i wpadło do rzeki. W środku było dwóch pasażerów - kobieta w zaawansowanej ciąży i mężczyzna. Oboje weszli na dach samochodu i wzywali pomocy. Kierujący mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Tyń (woj. zachodniopomorskie) około godziny 21 we wtorek. Samochód wypadł z trasy Tyń - Staniewice i wylądował w rzece Wieprza.

Tyń. Auto wpadło do rzeki

Jak informuje Dziennikbaltyki.pl, audi jechało ze strony Staniewic. Nagle wypadło z trasy i wylądowało w rzece. W aucie znajdowały się dwie osoby - 30-letni kierowca i 22-letnia pasażerka. Obojgu udało się wydostać z samochodu i wejść na dach. Stamtąd wołali o pomoc. 

Na miejscu zjawiła się policja i straż pożarna. Poszkodowanych udało się wyciągnąć z rzeki dopiero dzięki specjalnym saniom, których zazwyczaj używa się do ratowania ludzi z pękniętego lodu.

Gdy dwójka znalazła się na brzegu, okazało się, że kobieta jest w zaawansowanej ciąży - dokładnie w siódmym miesiącu, a od mężczyzny czuć silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie promil alkoholu. 

Kobieta i mężczyzna trafili do szpitala. Po zbadaniu ciężarnej okazało się, że ani jej, ani jej dziecku nic nie grozi, została wypuszczona do domu. Kierowca też wyszedł z wydarzenia cało. On nie wrócił jednak do domu. Przewieziono go na komendę policji w Sławnie.

- Będzie odpowiadał za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu. Nie można też wykluczyć, ze usłyszy jeszcze inny zarzut. Na pewno sprawa skończy się w sądzie- mówi mł. asp. Kinga Warczak z KPP w Sławnie.

Więcej o: