Sędziowie wrócili do pracy, ale to początek. Jest data rozprawy TSUE ws. Sądu Najwyższego

To już oficjalne: 16 listopada w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbędzie się rozprawa w sprawie zawieszenia ustawy o Sądzie Najwyższym. Jednocześnie w tym tygodniu do pracy w SN wrócili niektórzy sędziowie.

Ciąg dalszy losów nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmie się tą sprawą 16 listopada. Rozprawa w Strasburgu to pokłosie decyzji wiceprezes TSUE z 19 października.

Wówczas Trybunał w całości przychylił się do wniosku Komisji Europejskiej i nakazał wstrzymanie nominacji sędziów Sądu Najwyższego, a tych, którzy zostali odesłani w stan spoczynku, nakazał przywrócić do pracy na warunkach obowiązujących przed wejściem w życie ustawy o SN.

Wstępne postanowienie wiceprezes Trybunału krytykowały władze w Warszawie. Mówiono, że zostało one wydane bez zapoznania się z polskimi argumentami. Teraz, podczas rozprawy 16 listopada, Polska i Komisja Europejska przedstawią swoje racje - za i przeciw - tak zwanym środkom tymczasowym.

Rozprawa TSUE - czy Polsce grożą kary?

Wysłuchanie, jak ustaliła brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, odbędzie się przed Wielką Izbą złożoną z 15 sędziów ze względu na wagę sprawy, a nie z pięciu, ani też nie wyłącznie przed samą wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości.

Na podstawie tej rozprawy sędziowie ogłoszą postanowienie. Będzie ono ostateczne, bez możliwości odwołania. Jeśli orzeczenie Trybunału w sprawie środków tymczasowych nie jest respektowane, Komisja może zawnioskować o nałożenie kar finansowych.

Dla przykładu: w przypadku zakazu wycinki w Puszczy Białowieskiej wynosiły one 100 tysięcy euro dziennie. Wysokość kar w kwestii ustawy o Sądzie Najwyższym nie jest określona. W tej sprawie decyzję podejmuje Trybunał Sprawiedliwości UE.

Szef MSZ o sprawie TSUE

Polskie władze na razie nie odniosły się do postanowienia i zapowiedziały, że zrobią to po wewnętrznych konsultacjach. Jednocześnie do pracy wrócili już sędziowie SN, którzy na mocy ustawy zostali przeniesieni w stan spoczynku.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz powiedział dzisiaj, że nie jest wykluczone, że sytuacja będzie wymagać nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

- Polska nie chce unikać wdrożenia w życie postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - deklaruje szef MSZ.

Szef TSUE ostrzega, Czaputowicz krytykuje

Jacek Czaputowicz odniósł się też do ostatniej wypowiedzi prezesa TSUE Koena Lenaertsa, który stwierdził: - Kraj, który nie stosuje się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, stawia siebie poza unijnym porządkiem prawnym.

Dokonuje on interpretacji politycznych, wychodzi poza funkcję niezależnego prezesa, przedstawiciela systemu sądownictwa Unii Europejskiej. Chcielibyśmy, żeby powstrzymać się, zwłaszcza ze strony instytucji, które z natury powinny być obiektywne, bo przecież ten trybunał będzie podejmować decyzje, żeby nie orzekać, nie wyrokować, nie przedstawiać hipotez przed wydaniem ostatecznego orzeczenia

- ocenił Czaputowicz.