19-latkowie poszli na mecz Legii w klubowych barwach. Zostali zaatakowani, bo mówili po niemiecku

W niedzielę wieczorem odbył się mecz Legia Warszawa - Wisła Kraków. Na trybunach było trzech nastolatków z Niemiec. Mimo że mieli na sobie klubowe barwy, po meczu zostali zaatakowani przez pseudokibica. Powód? Mówili po niemiecku.

W niedzielę wieczorem po meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków doszło do ksenofobicznego incydentu. Pseudokibic zaatakował grupkę niemieckich kibiców. 

Niemcy zaatakowani po meczu Legii

Grupa kilkunastu młodych Niemców przyjechała niedawno do Polski. Wszyscy byli uczniami technikum i mieli odbyć w Łodzi praktyki w fabryce Boscha. Po spędzonych tam trzech tygodniach, przyjechali zwiedzić Warszawę.

Wczoraj wieczorem udali się na mecz na stadionie Legii w Warszawie. Chcieli kibicować warszawskiej drużynie. Przed meczem kupili sobie nawet szaliki w barwach drużyny. Tak ubrani wsiedli w autobus miejski, który był pełny kibiców. Podczas jazdy rozmawiali ze sobą po niemiecku. W pewnym momencie, jeden z pasażerów - też ubrany w barwy Legii - spytał ich skąd pochodzą. Gdy usłyszał, że z Niemiec, wyrwał 19-latkom szaliki i jednego z nich uderzył w twarz. 

Sprawa pseudokibica na policji

Całe zdarzenie widział pasażer autobusu, który opisał sytuację dziennikarzom "Stołecznej". Mówi, że Niemcy próbowali uchronić się przed ciosami, ale mężczyzna, który ich zaatakował był "rosły". Sytuacja skończyła się, gdy kierowca zatrzymał autobus na przystanku, gdzie już czekała policja. Napastnik został zatrzymany, a nastolatkowie z Niemiec pojechali na komisariat przy ul. Wilczej. 

Rzecznik prasowy komisariatu na Wilczej w Śródmieściu, nadkom. Robert Szumiata potwierdza, że do takiej sytuacji doszło. Dodaje, że w sprawie prowadzone jest śledztwo. Będzie sprawdzany monitoring. 

Zatrzymany mężczyzna jeszcze nie usłyszał zarzutów, ale możliwe, że usłyszy zarzut o stosowaniu przemocy z powodu przynależności narodowej. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.